• Turcja
  • Kultura i sztuka
  • Business
  • Inwestuj
  • Opinia
  • SPORTOWE
  • Myśl i literatura
  • Turkiestan
  • Świat
Środa, czerwiec 3, 2026
  • Zaloguj
Trybuna Turcji
  • Turcja
  • Świat
  • Business
  • Podróże
  • Opinia
  • Turkiestan
Brak wyników
Wyświetl wszystkie wyniki
  • Turcja
  • Świat
  • Business
  • Podróże
  • Opinia
  • Turkiestan
Brak wyników
Wyświetl wszystkie wyniki
Trybuna Turcji
Brak wyników
Wyświetl wszystkie wyniki

Arabska Wiosna i Turcja – Taha Özhan

Wydanie angielskie TT by Wydanie angielskie TT
15 kwietnia 2021 r.
in Archiwum
Czas czytania: 12 minuty czytania
A A

Przegląd roku na zdjęciach 2011 03 036

14 stycznia 2011 r. Ben Ali uciekł z Tunezji po 23 latach sprawowania władzy, sygnalizując koniec zachwianego porządku regionalnego na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej.

Abstrakcja

W ciągu ostatniej dekady Turcja doświadczyła zdecydowanej transformacji, którą w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie zaczęły odczuwać dopiero niedawno. Interpretowanie zmian w świecie arabskim jako pojedynczych i izolowanych wydarzeń zachodzących w każdym kraju będzie mylące. „Porządek Camp David”, który ukształtował się po 1978 r., oparty na wsparciu Zachodu dla autorytarnych przywódców arabskich, przez ostatnie trzydzieści lat dominował na Bliskim Wschodzie. Inwazja Stanów Zjednoczonych na Irak, zamierzona lub niezamierzona, poruszyła dynamikę porządku regionalnego. Turcję postrzegano jako historię sukcesu dla krajów cierpiących na brak demokratyzacji, rozwoju gospodarczego i podziału dochodów, a także pogardzanych i uciskanych przez Izrael. Tak jak Turcja odegrała rolę w transformacji świata arabskiego, tak świat arabski odegra także znaczącą rolę w powstaniu Nowej Turcji. Turcja pozostanie aktorem budującym porządek, o ile wykorzysta swoje przewagi komparatywne, historyczne i strategiczne w konstruktywnej polityce.

Arabska Wiosna i Turcja: Porządek Camp David kontra Nowy Bliski Wschód

14 stycznia 2011 r. Ben Ali uciekł z Tunezji po 23 latach sprawowania władzy, sygnalizując koniec zachwianego porządku regionalnego na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. Demonstracje, które wybuchły po podpaleniu się 26-letniego sprzedawcy ulicznego Mohammeda Buazizi, przekształciły się w falę zmian rozprzestrzeniającą się od Jemenu po Syrię. W ciągu ostatniej dekady Turcja doświadczyła zdecydowanej transformacji, którą w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie zaczęły odczuwać dopiero niedawno. Referendum w Turcji przeprowadzone 12 września 2010 r. w sprawie częściowych poprawek do konstytucji stało się kamieniem milowym w procesie zmian strukturalnych zapoczątkowanych wyborami krajowymi w 2007 r. Podczas gdy Turcja prowadziła prawdziwą debatę na temat „Nowej Turcji” po historycznym referendum, które położyło kres systemowi kurateli, obecnie zaangażowała się w kolejną transformacyjną debatę na temat pojawienia się Nowego Bliskiego Wschodu.

Ostatnia dekada w Turcji była świadkiem przemian w kilku obszarach, dając podstawę do dyskusji określanych mianem Nowej Turcji i stała się udanym przykładem przejścia od starego porządku do nowego. Na froncie wewnętrznym Turcja osiągnęła znaczny postęp w zakresie demokratyzacji. Na froncie międzynarodowym Turcja stała się bardziej zdolna do podejmowania niezależnych inicjatyw, coraz bardziej zbliżała się do członkostwa w UE, na nowo określiła swoje stosunki ze światem arabskim i wniosła pozytywny wkład w rozwiązanie konfliktu arabsko-izraelskiego. To właśnie te osiągnięcia wywołały debatę na temat Nowej Turcji w kraju i za granicą. Arabska Wiosna pokazała, że ​​transformacja, przez którą przechodzi Turcja, jest potrzebna także w dużej części świata arabskiego, który wciąż przypomina starą Turcję.

Arabska wiosna

Interpretowanie zmian w świecie arabskim jako pojedynczych i izolowanych wydarzeń zachodzących w każdym kraju będzie mylące. Stawką jest region, w którym cechy charakterystyczne krajów regionalnych, od ich nazw po granice, zostały określone przez mocarstwa zachodnie po I wojnie światowej. Od tego czasu obowiązuje porządek regionalny ustanowiony w wyniku krwawych interwencji. Po powstaniu Izraela w 1948 r. w następstwie II wojny światowej, na Bliskim Wschodzie doszło do restrukturyzacji ustaleń po I wojnie światowej. Ten zmieniony porządek po II wojnie światowej został później zastąpiony „porządkiem Camp David”, który nabrał kształtu po 1978 r. Ten nowy układ, oparty na wsparciu Zachodu dla autorytarnych przywódców arabskich, zdominował sprawy Bliskiego Wschodu przez ostatnie trzy dekady. To status quo umieściło Izrael w centrum stosunków regionalnych, a w kolejnych latach umożliwiło regionalnym dyktatorom rządzenie żelazną pięścią.

 

Ład ten charakteryzowały dwie istotne cechy, które miały na celu utrzymanie stabilności regionalnej. Z jednej strony Ameryka umiejscowiła się pomiędzy Izraelem a krajami arabskimi, aby chronić ten pierwszy przed drugim. Z drugiej strony lokalni dyktatorzy ustawili się pomiędzy Ameryką a narodami arabskimi, aby rozwiązać wszelkie skargi i potencjalne zagrożenia dla Zakonu Camp David. Ten niezrównoważony układ dobiegł końca po inwazji na Irak w 2003 r. Inwazja Stanów Zjednoczonych, celowo lub nieumyślnie, zaburzyła dynamikę porządku regionalnego i status quo. Innymi słowy, w epoce po 9 września reakcyjna polityka neokonserwatystów doprowadziła do upadku Saddama, co w efekcie wywołało polityczne tsunami, którego prawdziwe implikacje będziemy obserwować w nadchodzących latach.

Z pewnością błędem byłoby uważać okupację Iraku za jedyną siłę napędową mobilizacji politycznej i społecznej w świecie arabskim. Nawet gdyby Saddam nie został obalony, dyktatury w świecie arabskim nie rządziłyby długo kosztem żądań ludu. Skrajne nierówności w podziale dochodów, brak demokratycznych kanałów wypowiedzi, rządy przekształcone w dyktatury rodzinne i partyjne, a ciągła okupacja przez Izrael wywarła nieznośną presję na Arabów. Dwa hasła Arabskiej Wiosny: „chleb, wolność i godność” oraz „lud żądają upadku/zmiany porządku” wystarczyły, aby pokazać, jak bardzo naród domagał się zmian. Ustanawiający się porządek miał już trudności z utrzymaniem stabilności. Arabowie byli w pełni świadomi przyczyn swoich cierpień i twierdzili, że nie tylko rządy wkroczyły w ich demokratyczne prawa, co znalazło odzwierciedlenie w ich haśle: „ludzie żądają upadku zamówienie.” Zarządzenie to nie odnosi się po prostu do jednego rządu w oderwaniu od innych doświadczeń w regionie. Należy go rozumieć jako pojęcie szersze, odnoszące się do ustalonego porządku w regionie, a w miarę upadku dyktatorów w świecie arabskim tworzy się nowy porządek regionalny.

 

Wpływ Turcji na arabską wiosnę

Turcja odrzuciła udział w inwazji Iraku, będącej przyczyną Arabskiej Wiosny, i tym samym wykonała już pierwszy konstruktywny krok po dziesięcioleciach milczenia w swojej polityce zagranicznej. Tuż przed okupacją Iraku Turcja zintensyfikowała stosunki z krajami sąsiadującymi, aby koszty inwazji nie wzrosły. Turcja utrzymywała bliskie stosunki ze światem arabskim w ramach polityki „zero problemów z sąsiadami” po 2002 roku.

Od 2002 r. stosunki z regionem są wieloaspektowe i obejmują wymiar dyplomatyczny, gospodarczy i społeczeństwa obywatelskiego. Turcja aktywnie i pozytywnie uczestniczyła w rozwiązywaniu i omawianiu głównych kwestii w świecie arabskim, reagowała na Izrael po jego ataku na Liban, była bezpośrednio zaangażowany w kwestię palestyńską oraz ułatwiał rozmowy zastępcze między Izraelem a Syrią. Ponadto ostra i wyraźna reakcja Turcji na izraelski atak na Gazę poprawiła jej wizerunek w świecie arabskim, który dodatkowo wzmocnił wybuch premiera Recepa Tayyipa Erdoğana w Davos. Izraelski atak w maju 2010 r Mavi Marmara, międzynarodowy statek z pomocą humanitarną płynący do Gazy, w wyniku którego zginął jeden obywatel USA i ośmiu obywateli Turcji, wyniósł stosunki turecko-arabskie na „inny” poziom.

 

Naleganie Izraela na utrzymanie status quo i agresywna polityka zachęciły Turcję do naprawy w krótkim czasie swoich stosunków ze światem arabskim. Turcja zamieniła się w kraj, który skonfrontował Izrael nie tylko z powodu ataku na obywateli tureckich, ale także z powodu okupacji ziem arabskich i przemocy wobec Palestyńczyków. W związku z tym stosunki turecko-arabskie uległy radykalnej zmianie. W tym samym duchu Turcja głosowała przeciwko uchwale Rady Bezpieczeństwa ONZ dotyczącej sankcji wobec Iranu, kraju niearabskiego, jako członka Rady Bezpieczeństwa, przez co wzmocniło się postrzeganie Turcji jako kraju „przeciwstawiającego się narzucaniom z zewnątrz”.

Aby zrozumieć wpływ Turcji na powstanie Arabskiej Wiosny, warto przyjrzeć się tłu, w jakim wyłoniły się wspomniane hasła: „chleb, wolność i godność” oraz „naród żąda upadku porządku”. Turcję postrzegano jako historię sukcesu dla krajów cierpiących na brak demokratyzacji, rozwoju gospodarczego i podziału dochodów, a także pogardzanych i uciskanych przez Izrael. Te dwa hasła otworzyły drogi porozumienia, aby zobaczyć i porównać tureckie doświadczenia z „rozwojem gospodarczym, demokratyzacją i przeciwstawieniem się narzucaniom z zewnątrz” oraz „kwestionowaniem porządku globalnego i regionalnego”: Turcja stała się największą gospodarką regionu, chociaż nie korzysta z ropy naftowej dochodów, podjęła strukturalne kroki w kierunku demokratyzacji, wyraźnie pokazała swoją reakcję wobec Izraela, gdy było to konieczne, i nawiązała stosunki z Zachodem, nie pozwalając innym uciskać swojego narodu. Osoby pragnące zmiany w kierunku modelu opartego na Turcji entuzjastycznie przyjęły premiera Erdoğana, otwarcie prosząc go o wypełnienie politycznej próżni po arabskich rewolucjach.

Wpływ Arabskiej Wiosny na Turcję

Musimy także zatrzymać się nad ignorowanymi skutkami arabskiej wiosny dla Turcji. Tak jak Turcja odegrała rolę w transformacji świata arabskiego, tak świat arabski odegra także znaczącą rolę w powstaniu Nowej Turcji. Po pierwsze, w ostatnim czasie ogromnie zacieśniły się stosunki Turcji z krajami dotkniętymi Arabską Wiosną. Nastąpiła intensywna interakcja pomiędzy urzędnikami publicznymi, organizacjami pozarządowymi, uniwersytetami, biznesmenami i zwykłymi ludźmi. W związku z tym tureccy intelektualiści, organizacje pozarządowe i media nie miały trudności ze znalezieniem lokalnych źródeł informacji na temat dynamiki społecznej kształtującej Arabską Wiosnę.

 

W efekcie, choć Bliski Wschód w ogóle nie był uwzględniany w agendzie starej Turcji, to dla Nowej Turcji zaczęto go traktować niemal jako „sprawę wewnętrzną”. Nawet media tureckie, którym trudno było wyzbyć się nawyków starej Turcji, zarówno jeśli chodzi o jej orientację ideologiczną, jak i jakość dziennikarstwa, szybko zaczęły przystosowywać się do nowej sytuacji. Choć media, instytucje państwowe, organizacje pozarządowe i uniwersytety wciąż nie przezwyciężyły mieszanych uczuć wywołanych przyjęciem alfabetu łacińskiego w miejsce arabskiego, następuje ponowne wprowadzenie ich do języka arabskiego. Przykładowo, turecki premier Erdoğan i minister spraw zagranicznych Ahmet Davutoğlu rozmawiali z Libijczykami i Egipcjanami po arabsku na placach Tahrir i Męczenników. W przeciwieństwie do skutków, jakie miałoby to w starej Turcji, tym razem tureckie media nie zareagowały ultrasekularystycznie na używanie języka arabskiego przez tureckich przywódców, a zamiast tego z zazdrością obserwowały bezpośredni wpływ.

 

Aby lepiej zrozumieć skutki tego wydarzenia, możemy porównać je z reakcją mediów tureckich, tureckich sił zbrojnych i biurokracji cywilnej na wizytę rządu byłego premiera Erbakana w krajach islamskich w 1996 r. Reakcja na wizytę Erbakana była tak zdecydowanie negatywna, że ​​wykorzystano ją jako pretekst do niesławnej interwencji wojskowej z 28 lutego 1997 r. Można zaobserwować wyraźny kontrast z reakcją na podróż Erdoğana podczas Arabskiej Wiosny we wrześniu 2011 r. Erdoğanowi towarzyszyły obecni generałowie z Tureckie Siły Zbrojne Erbakan były celem wojska. W związku z tym obserwujemy wyraźny spadek wpływu tendencji orientalistycznych na postrzeganie relacji ze światem arabskim w mediach.

 

Turcja odświeżyła swoją społeczną i historyczną pamięć o każdym kraju, który doświadczył zmian i rewolucji. Wizerunek Arabów w społeczeństwie tureckim przechodzi proces dramatycznej transformacji i ponownego wyobrażenia sobie. W związku z tym inny obraz ma zastąpić to, co w okresie radykalnej modernizacji we wczesnej epoce republikańskiej było przedstawiane jako „obraz arabski” lub „świat arabski”. W kolejnych latach prawdopodobnie zobaczymy, że turecka wyobraźnia społeczna odświeży jej pamięć, zacierając negatywne dziedzictwo radykalnej świeckiej modernizacji.

 

Podobnie dzięki Arabskiej Wiosnie wyłoniło się państwo tureckie, które po raz pierwszy w swojej nowożytnej historii potrafi rozmawiać ze światem arabskim. Biurokracja Nowej Turcji stara się dotrzymać kroku temu nowemu okresowi w sposób niecierpliwy i czasami niedoświadczony, ale działała pewnie, dostosowując się do rozwoju wydarzeń w świecie arabskim. Starała się sprostać wymaganiom intensywnych szkoleń i transferu tureckiego know-how do świata arabskiego, zwłaszcza w krajach przechodzących zmiany. Ten okres przyspieszonych, intensywnych interakcji będzie miał wpływ na strukturę instytucjonalną Turcji. Rozwój ten przynajmniej zwiększy zapotrzebowanie na personel mówiący po arabsku, ponieważ różne oficjalne instytucje zaczęły zakładać biura w krajach arabskich i składać regularne wizyty. Krótko mówiąc, arabska wiosna może wywołać nieoczekiwane dostosowania i transformację w tureckiej biurokracji.

Próbując stawić czoła wyzwaniom związanym z relacjonowaniem Arabskiej Wiosny, media tureckie próbowały zaradzić brakowi zdolności w kontaktach ze światem arabskim. Debata na temat braku zdolności Turcji przekształciła się ostatecznie w debatę na temat rażącego zaniedbania spraw arabskich przez turecką modernizację. Minęło zbyt dużo czasu, odkąd Turcja została pominięta

świat arabski, język arabski oraz ruchy polityczne i społeczne w świecie arabskim. Wstyd wynikający z śledzenia wydarzeń w stolicy oddalonej zaledwie o kilka godzin drogi od zachodnich agencji informacyjnych zmusił tureckie media do zmiany swoich praktyk. Na przykład niedawno telewizja państwowa zaczęła nadawać w języku arabskim. Arabscy ​​intelektualiści mieszkający w Turcji stali się przedmiotem rosnącego zainteresowania i zaczęli mieć większe możliwości zaistnienia w tureckich mediach. W związku z rosnącą w ostatnich latach widocznością tureckiej polityki zagranicznej media próbowały zwiększyć swój potencjał dziennikarski wobec świata arabskiego, jednak zdały sobie sprawę z jego niedociągnięć, które jeszcze bardziej uwidoczniły się podczas Arabskiej Wiosny. Podobnie uniwersytety, organizacje pozarządowe i instytucje badawcze zrobiły pierwsze kroki w kierunku budowania bliskich relacji ze światem arabskim, a spotkania akademickie, wspólne transmisje i fora następowały jedna po drugiej.

 

W ciągu ostatnich kilku lat arabscy ​​intelektualiści, naukowcy i dziennikarze brali udział w działaniach w Turcji bardziej niż kiedykolwiek w historii Republiki. Dla ścisłości wystarczy przypomnieć, że w ciągu najbliższych kilku miesięcy Al Jazeera, uznawana za istotnego aktora Arabskiej Wiosny, zacznie nadawać w języku tureckim. Ten dziennik, podobny do Al Jazeera Turk, Wgląd w Turcję, zostanie w nadchodzących miesiącach opublikowane także w języku arabskim. Oprócz interakcji z mediami w Turcji osiedlają się także ruchy polityczne. Na przykład syryjski ruch opozycyjny odbywał różne spotkania w Turcji i utworzył już wspólny front jednoczący wszystkie grupy sprzeciwiające się reżimowi Assada. Po raz pierwszy arabskie grupy opozycyjne ogłaszają Turcję domem dla swoich diaspor. Co ciekawe, rozwój ten został już przetrawiony przez społeczeństwo tureckie nie tylko jako „zwykły rozwój”, ale także jako „obowiązek Turcji”.

 

Przyszłość Arabskiej Wiosny i Turcji

 

Turcja jest tak zaangażowana w wydarzenia na Bliskim Wschodzie, że nie może być jedynie widzem tego, co się obecnie dzieje. Podejście Turcji do Arabskiej Wiosny również spotyka się z krytyką, twierdząc, że znaczenie Turcji spadnie w wyniku pojawienia się w regionie nowych aktorów demokratycznych, takich jak nowy Egipt. Ci, którzy uważają tureckie doświadczenia za „upadek”, podczas gdy świat arabski przeżywa „wiosnę”, albo nie mają pojęcia o „zimie” w Turcji, albo myślą, że wiosna pojawia się tylko z jednym kwiatem. Turcja doświadczyła zarówno systemu wielopartyjnego, jak i reżimu opiekuńczego, który obecnie przyjmuje Egipt, przez ostatnie 50-60 lat. Podczas gdy Turcja próbuje przezwyciężyć własne pozostałości „zimy”, świat arabski wkrótce się odrodzi. Jeśli oceniać na podstawie doświadczeń Turcji, ci, którzy chcą zainicjować zmiany społeczne i polityczne w świecie arabskim, najpierw stoczą walkę o władzę w swoich krajach, a następnie zmierzą się z porządkiem regionalnym. Krótko mówiąc, cały region czeka ostra zima.

 

Turcja pozostanie aktorem budującym porządek, o ile wykorzysta swoje przewagi komparatywne, historyczne i strategiczne w konstruktywnej polityce. Turcja stała się interesującym czynnikiem dynamicznym nie tylko dla mocarstw w swoim regionie, ale także dla aktorów amerykańskich i europejskich. W obliczu uzasadnionych żądań Turcji podmioty w regionie odczuwają większą presję, aby dokonać wyboru między status quo a zmianą. Podobnie aktorzy globalni również odczuwają podobną presję, aby dokonać takiego wyboru ze względu na niezaprzeczalne zastrzeżenia Turcji wobec Izraela i jej słuszne argumenty, że porządek regionalny nigdy nie będzie taki sam. Niezależnie od tego, którą decyzję wybiorą, wynik będzie korzystny dla Turcji. Jeśli wybiorą status quo, Turcja stanie się znacznie bardziej legitymizowana jako potęga demokratyczna w porównaniu z resztą regionu. Jeśli wybiorą zmianę, Turcja okaże się słuszna w swojej diagnozie zasadniczego problemu w regionie. Stany Zjednoczone i Turcja mają pokrywające się obawy i interesy na Bliskim Wschodzie. Jednakże zbyt dużym uproszczeniem byłoby oczekiwać, że oba kraje przyjmą takie samo lub równoległe podejście. Na przykład, choć Stany Zjednoczone wolałyby możliwe do zarządzania i kontrolowane zmiany w regionie, Turcja doskonale wie, że udana transformacja wymaga bardziej fundamentalnej zmiany strukturalnej w Zakonie Camp David.

 

Rosnącą rolę Turcji można było bezpośrednio zaobserwować podczas ostatniego posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. Choć nie było zaskoczeniem, że Arabska Wiosna znalazła się na pierwszym miejscu w oficjalnym i nieoficjalnym programie ONZ, niedawna wizyta premiera Erdoğana w Egipcie, Libii i Tunezji umożliwiła Turcji zsynchronizowanie swojego programu polityki zagranicznej ze światowym programem politycznym. Ta synchronizacja i wpływ jego wizyty w regionie sprawiły, że Erdoğan znalazł się w centrum uwagi. Ponadto odniesienia do Somalii w jego przemówieniu, głębokie i bezpośrednie zaangażowanie w Syrię oraz uznanie państwa palestyńskiego wzmocniły ten profil. Turcja umieściła już w swoim programie kwestię uznania państwa palestyńskiego i podjęła kroki dyplomatyczne w tym kierunku. Co więcej, zaledwie kilka tygodni przed dorocznym spotkaniem ONZ Turcja nawiązała współpracę z ONZ ze względu na raport Palmera. W ten sposób udało mu się sprowadzić masakrę na Mavi Marmara do porządku światowego. Nawet jeśli nie nadejdą poważne rezultaty, jakich oczekuje się od posiedzeń ONZ, Turcji udało się samodzielnie ustalić swój program i dostosować go do programu światowego.

 

Zero problemów i problemów 

Polityka zagraniczna w dużej mierze uwzględnia cele długoterminowe i makro. W pewnych okresach i warunkach koncentruje się na interesach krótko- lub średnioterminowych. Zwykle w przypadku bieżących konkretnych problemów stosuje się metody dynamiczne, podczas gdy zasady są bardziej statyczne. W tym duchu, zwłaszcza po rozpoczęciu napięć między Turcją a Syrią, argumentowano, że polityka „problemu zerowego z sąsiadami” załamała się. Takie podejście, które interpretuje „politykę zerowego problemu” jako argument algebraiczny, myli oczekiwany „cel” z „metodami”, jakie należy zastosować, aby ten cel osiągnąć. Nie rozumieją, że traktowanie „polityki zerowego problemu” jako argumentu algebraicznego jest równie absurdalne, jak ogłoszenie końca „historii i polityki”. „Zero problemów” to „oczekiwanie” osiągnięcia wyidealizowanego celu, natomiast negatywne i pozytywne relacje w polityce zagranicznej, które mają tendencję do zmiany się od czasu do czasu, są dynamicznymi „krokami, jakie należy podjąć” w kierunku osiągnięcia tego celu. Dlatego też ostatnie problemy z Syrią nie wymagają kwestionowania ogólnego kierunku tureckiej polityki zagranicznej, ale wskazują, że Turcja musi zrewidować swoje metody. Gdyby w ostatnim czasie nie stosowano „polityki zerowych problemów”, dzisiejsza Turcja nie odniosłaby korzyści z Arabskiej Wiosny. Szczególnie reżimowi Baasów w Syrii nie udało się wykorzystać intensywnych stosunków handlowych, intelektualnych, kulturalnych i turystycznych między narodami obu krajów i nie przekształcić ich w elementy umożliwiające płynne wyjście z kryzysu. Dzięki rozluźnieniu i zniesieniu reżimu wizowego miliony Syryjczyków i Turków zaczęły w ciągu zaledwie kilku lat poprawiać swoje stosunki handlowe. Nawet efekt tej interakcji w Syrii był wystarczający, aby antybaasowskie grupy opozycji wybrały Turcję. Gdyby Turcja nie przyjęła polityki „zero problemów z sąsiadami”, nie widzielibyśmy dziś Turcji zdolnej do udzielania wsparcia i otrzymywania wsparcia od Arabskiej Wiosny w tak uprawniony i naturalny sposób.

Dopóki Turcja wyraźnie i szczerze będzie wspierać zmiany w świecie arabskim i stanie po stronie mieszkańców regionu, podmioty zewnętrzne zdadzą sobie sprawę, że konfrontacja z Turcją oznacza skonfrontowanie się z żądaniami ludności regionu. Będzie to nie tylko wielka szansa dla Turcji, ale także początek pełnego wyzwań procesu. Turcja będzie aktorem pomagającym w kształtowaniu nowego ładu w regionie, o ile udoskonali politykę „zero problemów z sąsiadami” i zacznie budować w tym okresie zdolność do zarządzania „problemami sąsiadów”.

(SZCZECINA)

tagi: wanaTurcja
Poprzedni post

Turcja rozpoczyna projekt zaopatrzenia w wodę Cypru

Następny post

Historia wykopalisk Hattuşy na wystawie

Wydanie angielskie TT

Wydanie angielskie TT

Następny post
n_32392_4

Historia wykopalisk Hattuşy na wystawie

Proszę Zaloguj Się dołączyć do dyskusji

Zostań felietonistą!

Podziel się swoim głosem na TT

  • Turcja
  • Kultura i sztuka
  • Business
  • Inwestuj
  • Opinia
  • SPORTOWE
  • Myśl i literatura
  • Turkiestan
  • Świat
Trybuna Turcji

© 2026 Turkey Tribune. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Turkey Tribune - Międzynarodowy Głos Turcji

  • O nas
  • Polityka Prywatności
  • Kontakt
  • Reklamować
  • Napisz Do Nas
  • Bezpłatne książki

Bądż na bieżąco

Witamy spowrotem!

Zaloguj się na swoje konto poniżej

Zapomniane hasło?

Odzyskaj swoje hasło

Wprowadź swoją nazwę użytkownika lub adres e-mail, aby zresetować hasło.

Zaloguj Się
Brak wyników
Wyświetl wszystkie wyniki
  • Turcja
  • Kultura i sztuka
  • Business
  • Inwestuj
  • Opinia
  • SPORTOWE
  • Myśl i literatura
  • Turkiestan
  • Świat

© 2026 Turkey Tribune. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Twój tekst