„Nie mogę czegoś takiego powiedzieć [że proces był niesprawiedliwy]. Ponieważ nie jestem prawnikiem. Jednak z moich obserwacji jako obywatela wynika, że panel sędziowski działał w tym procesie bardzo ostrożnie. Wysłuchali świadków. Zespół ekspertów również zrobił, co było konieczne. Nie mogę zatem powiedzieć, że „proces był niesprawiedliwy”” – stwierdził Özkök w uwagach, które w niedzielę ukazały się w kilku tureckich gazetach.
Sledgehammer to podejrzany spisek zamachu stanu, który prawdopodobnie został opracowany w 2003 r. w celu obalenia rządu Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AK) poprzez akty przemocy. Zgodnie z planem Sledgehammera wojsko miało systematycznie siać chaos w społeczeństwie poprzez akty przemocy, m.in. planowane ataki bombowe na meczety Fatih i Beyazıt w Stambule. Spisek rzekomo miał na celu osłabienie rządu i przygotowanie podwalin pod zamach stanu. Wojsko, które od 1960 r. obaliło trzy rządy i wywarło presję na rząd konserwatywny, aby w 1997 r. ustąpił, zaprzecza istnieniu takiego planu.
Proces Sledgehammera, który rozpoczął się w 2010 r., zakończył w piątek X. Najwyższy Trybunał Karny w Stambule na 10. rozprawie w tej sprawie. Sąd skazał na 108 lat więzienia trzech emerytowanych generałów, którzy byli głównymi podejrzanymi w sprawie.
Były dowódca 1. Armii na emeryturze gen. Çetin Doğan, były dowódca sił powietrznych gen. Halil İbrahim Fırtına i były dowódca marynarki wojennej admirał Özden Örnek zostali początkowo skazani na dożywocie, ale sąd stwierdził, że cała trójka odsiedzi jedynie 20 lat więzienia, ponieważ nie udało im się uzyskać wyroku w sprawie ich próbę obalenia rządu.
W sprawie zamachu stanu w Sledgehammer było 365 podejrzanych, wszyscy byli na emeryturze lub byli członkami czynnej służby tureckich sił zbrojnych (TSK), z czego 250 było aresztowanych.
Orzeczenie sądu, pierwsze tego rodzaju, ponieważ spiskowcy i sprawcy zamachu stanu w Turcji jak dotąd pozostali bezkarni, spotkało się z ostrą krytyką ze strony podejrzanych, ich krewnych i tych, którzy twierdzą, że proces jest „motywowany politycznie”. Zarzucali sądowi pozbawienie podejrzanych sprawiedliwego procesu.
Gen. Özkök, który sprawował urząd szefa armii w 2003 r., powiedział, że nie jest zaskoczony orzeczeniami sądu w procesie Sledgehammer, ale bardzo zasmuca się, że do czegoś takiego doszło, ponieważ jego byłym kolegom grozi teraz ryzyko utraty wszystkich osobistych korzyści jako członków wojska.
„Nie byłem zaskoczony, ale bardzo zasmucony. Gdyby tylko coś takiego [planowanie zamachu stanu] nie miało miejsca. Ale teraz nie ma nic do zrobienia. Tak ostatecznie zadecydował sąd” – dodał.
Odnosząc się do twierdzeń, że wyroki sądu są surowe, stwierdził: „Tak, są to surowe kary, ale nie ma na co czekać. Tak mówi prawo. O ile mi wiadomo, sędziowie mieli albo skazać na dożywocie [trzem generałom], albo zarządzić ich uwolnienie. Ponieważ nie mogli podjąć decyzji o ich uwolnieniu, podjęli decyzję pomiędzy nimi. Ponieważ nie mają możliwości zmniejszenia kary 20 lat więzienia do 13-14 lat, musieli wydać wyroki 20 lat więzienia.”
Emerytowany gen. Engin Alan, dowódca akademii wojennych gen. Bilgin Balanlı, emerytowany gen. Ergin Saygun, były sekretarz generalny Rady Bezpieczeństwa Narodowego (MGK) Şükrü Sarıışık, emerytowany gen. Nejat Bek, emerytowany adm. Ahmet Feyyaz Öğütçü i emerytowany gen. Süha Tanyeri zostali również skazani na 18 lat więzienia.
Prokuratorzy żądali dla 15 oskarżonych kar od 20 do 365 lat więzienia.
Sąd wydał wyroki 16 lat więzienia na 214 podejrzanych, w tym na emerytowanego pułkownika Dursuna Çiçeka i emerytowanego sędziego wojskowego Ahmeta Zeki Üçoka, w historycznym procesie o zamach stanu. W sprawie uniewinniono trzydziestu czterech funkcjonariuszy.
„Jako żołnierz bardzo mi ich wszystkich żal. Żal mi zwłaszcza młodych, bo bycie żołnierzem to nie to samo, co wykonywanie innej pracy. Stracą teraz wszystkie swoje osobiste korzyści. To wielka szkoda” – stwierdził Özkök w dalszych uwagach.
Jeśli Najwyższy Sąd Apelacyjny zatwierdzi wyroki sądu w Stambule, czynni i emerytowani oficerowie wojskowi skazani w sprawie Sledgehammer zostaną pozbawieni szeregów, w rzeczywistości zamieniając się w prywatnych obywateli, ich medale zostaną odebrane, ich krewni z TSK zostanie rozwiązana. Skazani pełniący służbę czynną będą mogli otrzymać odszkodowania.
Członkowie rodzin tych żołnierzy nie będą już mogli korzystać z obiektów wojskowych.
Oczekuje się, że Najwyższy Sąd Apelacyjny zakończy proces apelacyjny w sprawie Sledgehammer w ciągu jednego roku.
W międzyczasie prezes Sądu Najwyższego Haşim Kılıç powiedział w sobotę, że tylko jeśli Najwyższy Sąd Apelacyjny zatwierdzi wyroki w procesie Sledgehammer, skazani za Sledgehammer będą mogli składać indywidualne petycje do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie skarg dotyczących łamania praw człowieka.
Od dzisiaj [poniedziałek] Trybunał Konstytucyjny rozpocznie przyjmowanie wniosków od poszczególnych powodów w ramach zmian wprowadzonych do konstytucji po referendum przeprowadzonym 12 września 2010 roku.
W niedzielnych gazetach Özkök powiedział także, że czas pokaże, czy orzeczenie sądu w procesie Sledgehammer będzie lekcją zarówno dla wojskowych, jak i cywilów planujących próbę zamachu stanu.
„Mam nadzieję, że wyciągniemy z tego niezbędne lekcje dla dobra naszego narodu” – dodał.
Odnosząc się do skarg krewnych niektórych podejrzanych, którzy zarzucali Özkökowi, że nie zrobił zbyt wiele dla swoich byłych kolegów, były szef armii powiedział: „Co mogłem zrobić? Czego ode mnie oczekiwali? Wszystko jasne. Sprawa została przekazana do wymiaru sprawiedliwości. Prokuratorzy wszczęli śledztwo. Przesłuchano świadków. Sędziowie podjęli decyzję. Co mogę powiedzieć?"
W zeszłym miesiącu Özkök zeznawał jako świadek w toczącym się procesie dotyczącym Ergenekon – tajnej siatki przestępczej, która ma rzekome powiązania wewnątrz państwa i jest podejrzana o spiskowanie mające na celu obalenie rządu.
Powiedział, że ostrzegł oficerów wojskowych, że seminarium z 2003 r., podczas którego uczestnicy rzekomo opracowali spisek zamachu stanu wymierzony w rząd partii AK, „wykroczyło poza swój cel”.
„Seminarium przekroczyło swój zamierzony cel i ostrzegałem przed tym moich oficerów” – powiedział przed sądem były szef wojskowy.
Spiskowcy stojący za planem zamachu stanu stanowczo zaprzeczali czynom przygotowań do przejęcia władzy przez wojsko po tym, jak w 2010 r. do prasy dotarły informacje o sprawie Sledgehammer. Emerytowany gen. Doğan publicznie powiedział, że Sledgehammer to gra wojenna, a nie plan przejęcia rządu. Przeciwnicy sprawy Sledgehammer twierdzą, że dokumenty zostały sfałszowane, plan zamachu stanu sfabrykowano, a zapisy seminarium z 2003 r. zmanipulowano w celu zdyskredytowania tureckiej armii; jednak zeznania Özköka wykazały, że wszystkie te zarzuty są bezpodstawne.
Z dokumentów zawartych w planie wynika, że seminarium z 2003 r. było „próbą” przewrotu wojskowego. W dokumentach widnieją nazwiska oficerów wojskowych, którzy mieliby wziąć udział w przejęciu, wraz z numerami legitymacji zawodowej. Nazwiska kilku burmistrzów są również uwzględnione w planie Sledgehammer.
Özkök powiedział także sędziom, że nie wziął udziału w seminarium ze względu na napięty harmonogram i dodał: „To seminarium [Sledgehammer] zostało przeprowadzone zgodnie z niebezpiecznym scenariuszem, który wykraczał poza zamierzony cel. Przeprowadzono je tak, jakby omawiani politycy i wydarzenia polityczne były realne. Poprosiłem dowódcę wojsk lądowych o zapoznanie się z nimi [dokumenty należące do seminarium]”.
Twierdzenia, jakoby prokuratura opierała się na sfałszowanych dokumentach, oskarżając podejrzanych w sprawie Sledgehammer, zostały ponownie odparte w lipcu, kiedy Sztab Generalny przesłał 10. Wysokiemu Trybunałowi Karnemu w Stambule, który rozpatrywał sprawę Sledgehammer, autentyczne dokumenty planu zamachu stanu opatrzone autentycznymi podpisami.
W międzyczasie były dowódca wojsk lądowych, gen. Aytaç Yalman, w sobotę zaprzeczył twierdzeniom, jakoby był tajnym świadkiem w sprawie Sledgehammer.
Dodał, że wielokrotnie występował do sądu z wnioskiem o przesłuchanie go w charakterze świadka, ale sąd go odrzucał.
„Biorąc to pod uwagę, nonsensem jest twierdzenie, że osoba, która pełniła funkcję dowódcy wojsk lądowych, jest tajnym świadkiem” – stwierdził.
(Dzisiejszy Zaman)


