Singer dołączy do byłego prezydenta Billa Clintona na wiecu w Parmie 18 października, w związku z ogromnym znaczeniem stanu środkowo-zachodniego.
W przypadku starania Baracka Obamy o reelekcję do Białego Domu – przeżywającego obecnie moment zawirowań w sondażach – najwyraźniej nadszedł czas, aby wydobyć tajną broń: Bruce'a Springsteena.
Zawsze popularny piosenkarz i autor tekstów, którego piosenki o życiu klasy robotniczej w rodzinnym New Jersey wykraczają poza podziały polityczne, pojawi się w przyszłym tygodniu na wydarzeniu związanym z kampanią Obamy.
Springsteen wystąpi na scenie podczas wiecu w Parmie w stanie Ohio 18 października. Jest to być może najpewniejszy sposób na zgromadzenie tłumu dla kampanii, która została przez niektórych skrytykowana za brak wzbudzenia takiego samego poziomu entuzjazmu, jaki towarzyszył historycznym wyborom w 2008 roku. To także rzadka okazja, aby zobaczyć Springsteena grającego na żywo za darmo.
Ohio staje się być może najważniejszym stanem będącym polem bitwy w wyścigu.
Środkowo-zachodni stan obejmuje różnorodne grupy demograficzne – od południowej granicy z Kentucky po północno-zachodni róg „Pasu rdzy” wokół Cleveland – i jest głównym celem Obamy i odradzającego się republikańskiego pretendenta Mitta Romneya.
Bez wątpienia stratedzy Obamy będą mieli nadzieję, że Springsteen pomoże prezydentowi w zdobyciu głosów białych mężczyzn z klasy robotniczej: podzbioru, który cieszy się popularnością wśród Romneya.
„Wartości Bruce'a Springsteena odzwierciedlają to, co reprezentują prezydent i wiceprezydent: ciężka praca, uczciwość, uczciwość” – powiedział Jim Messina, menadżer kampanii Obamy w Ameryce. „Jego występy pomogą nam w przeforsowaniu głosowania w tych krytycznych stanach wahadłowych”.
Ale Springsteen nie będzie sam w Ohio. Wystąpi u boku byłego prezydenta Billa Clintona, który coraz częstszymi przemówieniami i wiecami wkracza na szlak kampanii Obamy. Wygłosił także, powszechnie uważane za najlepsze przemówienie w sezonie konwencji partii, przyćmiewając wysiłki Obamy w Charlotte.
Motywacje Clintona łączą autentyczną chęć ponownego wyboru Demokraty, próbę wypolerowania własnego wizerunku jako starszego męża stanu amerykańskiej polityki oraz wysiłki mające na celu pomoc jego żonie, sekretarz stanu Hillary Clinton, gdyby zdecydowała się ona na kolejną kandydaturę na prezydenta w 2016.
W piątek w Indianapolis, gdzie Clinton przemawiał, aby wesprzeć Joe Donnelly’ego, potencjalnego kandydata na Demokratów w Senacie, powiedział, że nie spodziewał się, że będzie aż tak zaangażowany w kampanię w 2012 roku. Ale Hillary Clinton jest zajęta jako sekretarz stanu, a córka Chelsea pracuje dla stacji telewizyjnej, zażartował.
„Więc utknęliście ze mną” – powiedziała Clinton zgromadzonym.
Prawdopodobnie stanowi to ulgę dla zespołu Obamy, który w przeszłości był nieco oddzielony od Clinton.
Słaby występ Obamy w pierwszej debacie prezydenckiej odwrócił dynamikę zespołu prezydenckiego od miesięcy i pozwolił Romneyowi na niecały miesiąc wypracować sobie niewielką różnicę w średniej kroczącej sondaży.
(Opiekun)



