Premier Erdoğan ogłosił datę rozpoczęcia długo oczekiwanego projektu rurociągu transanatolijskiego, który będzie transportował azerbejdżański gaz do Europy przez Turcję. „Na początku 2014 roku będziemy kłaść fundamenty pod rurociąg TANAP” – oznajmił Erdoğan.
Premier Recep Tayyip Erdoğan zapowiedział w środę, że na początku 2014 roku zostaną położone fundamenty pod rurociąg transanatolijski (TANAP), który będzie transportował gaz do Europy przez Turcję.
Przemawiając na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Azerbejdżanu İlhamem Alijewem po wzięciu udziału w posiedzeniu Rady Strategicznej Wysokiego Szczebla, Erdoğan oświadczył, że Turcja i Azerbejdżan będą współpracować na rzecz pobudzenia dwustronnego handlu z obecnego poziomu 4.2 miliarda dolarów do 15 miliardów dolarów do 2020 roku i wyjaśnił, że w poza omówieniem rurociągu TANAP, odważyli się także na rodzaj współpracy, jaką mogliby podjąć w celu dystrybucji azerbejdżańskiego gazu do państw bałkańskich. „Mamy potencjał do inwestowania w dostawy azerbejdżańskiego gazu na Bałkany i będziemy pracować nad tego typu planami” – powiedział Erdoğan i dodał: „Rozmawialiśmy także o utworzeniu rurociągu między Iğdır a Nachiczewanem oraz linii kolejowej łączącej miasta, to są projekty, nad którymi zaczniemy pracować” – stwierdził Erdoğan.
Celem Rurociągu Transanatolijskiego jest dostarczanie przez Turcję do Europy benzyny wydobywanej w drugim etapie złoża gazowego Shah Deniz oraz innych złóż w Azerbejdżanie. Punktem wejścia będzie granica Türkgözu, a gaz do Europy będzie transportowany z granic Turcji z Grecją i Bułgarią. Przewidywana przepustowość tej linii wynosi około 16 miliardów metrów sześciennych gazu ziemnego rocznie od 2020 roku. Oczekuje się, że Turcja zużyje sześć miliardów metrów sześciennych, a pozostała część zostanie przesłana do Europy.
Dwie dobre wiadomości
Premier Erdoğan oznajmił także, że ma dobre wieści z rozmów z Alijewem oraz stwierdził, że prezydent Azerbejdżanu złagodził swoje stanowisko w sprawie zniesienia obowiązku wizowego i ma początkowo ułatwić biznesmenom i pracownikom naukowym.
Pracownicy w Azerbejdżanie są także odbiorcami dobrych wiadomości, oznajmił Erdoğan, wyjaśniając: „Do tej pory opłaty za pozwolenie na pracę dla tureckich pracowników wjeżdżających do Azerbejdżanu wynosiły 1,270 dolarów. Otworzyliśmy tę kwestię do dyskusji, a oni zaproponowali obniżenie opłaty do zaledwie 50 dolarów”.
Turcja i Azerbejdżan umacniają się
Turcja i Azerbejdżan miały okazję ponownie zacieśnić więzi między narodami, kiedy prezydent Azerbejdżanu Alijew złożył swoją pierwszą międzynarodową wizytę w Turcji od czasu, gdy w zeszłym miesiącu został ponownie wybrany po raz trzeci. Alijew miał także okazję spotkać się z prezydentem Gülem już pierwszego dnia jego przybycia i obaj partnerzy wymienili się medalami państwowymi.
Premier Erdoğan podczas środowej konferencji prasowej wyraził solidarność Turcji w kwestii Górnego Karabachu, stwierdzając: „Sytuacja w Górnym Karabachu jest problemem dla Turcji w takim samym stopniu, jak jest to problem dla Azerbejdżanu. Jest to dla nas kwestia o ogromnym znaczeniu, jeśli chodzi o pokój, braterstwo i stabilność na Kaukazie. Nie możemy odsuwać tej sytuacji na dalszy plan. Będziemy w dalszym ciągu oferować bezwarunkowe wsparcie Azerbejdżanowi w celu znalezienia rozwiązania problemu środkami pokojowymi. W tym przypadku Grupa Mińska, USA, Rosja i Francja muszą wykazać się rygorystyczną determinacją”. Premier Erdoğan poinformował również, że on i Alijew omawiali między sobą sposoby zapewnienia trwałego i wszechstronnego pokoju w regionie.
HDN



