W środę naukowcy stwierdzili, że góra lodowa dwukrotnie większa od Manhattanu oderwała się od masywnego lodowca Petermanna na Grenlandii, co może przyspieszyć wędrówkę lodu do wód północnych.
To już drugi raz w ciągu niecałych dwóch lat, kiedy lodowiec Petermann uformował potworną lodową wyspę. W 2010 roku wypuścił do morza kolejny ogromny kawał lodu.
Ostatnie przerwanie zostało zaobserwowane przez należącego do NASA satelitę Aqua, który przelatuje nad Biegunem Północnym kilka razy dziennie, a zauważyła Trudy Wohlleben z Kanadyjskiej Służby Lodowej.
„O tej porze roku zawsze obserwujemy lodowiec Petermann” – powiedział Wohlleben, ponieważ może on spowodować powstanie dużych gór lodowych, które atakują szlaki żeglugowe północnoatlantyckie lub zagrażają platformom wiertniczym w Grand Banks w pobliżu Nowej Fundlandii. Duża część góry lodowej z 2010 r. właśnie to zrobiła, ale nie spowodowała żadnych szkód, powiedziała przez telefon.
Zdjęcia NASA pokazały, że góra lodowa ociela się – odrywa się od pływającej rzeki lodu zwanej językiem lodowym, będącej częścią zakotwiczonego na lądzie lodowca Petermanna – i przemieszcza się w dół fiordu na północno-zachodnim wybrzeżu Grenlandii. W 2001 roku zidentyfikowano pęknięcie w lodzie, ale w poniedziałek pęknięcie było już widoczne.
We wtorek satelita wykrył większą szczelinę między lodowcem a górą lodową, a kawałki lodu w dole rzeki zaczęły się rozpadać – poinformowała w Internecie NASA.
„Pływające przedłużenie [lodowca] rozpada się” – stwierdził w oświadczeniu Eric Rignot z Laboratorium Napędu Odrzutowego NASA. „To nie jest upadek, ale z pewnością znaczące wydarzenie”.
Jedna różnica między wydarzeniem z 2010 r. a tym wydarzeniem polega na tym, że obecna lodowa wyspa oderwała się dalej w górę rzeki, gdzie lód stykał się ze skalistymi bocznymi ścianami fiordu, skutecznie powstrzymując ruch lodowca w stronę morza.
„Ten fragment, który znajdował się znacznie dalej, mógł w rzeczywistości zapewniać większą siłę tarcia powodującą zakorkowanie [lodowca] niż kawałek, który odłamał się w 2010 r., który znajdował się znacznie dalej” – powiedział Andreas Muenchow, oceanograf Arktyki na Uniwersytecie Delaware.
Przerwa w 2010 r. przyspieszyła ruch lodowca Petermanna w kierunku morza o 10–20 procent, powiedział Muenchow przez telefon. Przerwa w prądzie może mieć większy wpływ na ruch lodowca.
Lodowce przybrzeżne, takie jak ten pływający język lodowy, mają tendencję do blokowania przepływu lodu zmierzającego do morza. Kiedy kawałki lodu się odrywają, lądowe lodowce za nimi często poruszają się szybciej, powiedział Muenchow.
Przemieszczenie tak ogromnej ilości lodu na otwarte wody nie będzie miało bezpośredniego wpływu na poziom mórz, ponieważ lód ten był już częścią szelfu lodowego przymocowanego do lądu, ale rozciągającego się nad wodą, podobnie jak topniejąca kostka lodu w szklance wody woda nie podnosi poziomu wody w szklance.
Muenchow powiedział, że zmiana klimatu ma wpływ na obecny stan lodowca Petermanna. Powiedział, że lodowiec znajduje się tak daleko od lądu, jak od początku rewolucji przemysłowej ponad 150 lat temu
WASZYNGTON – Reuters


