Irlandia jest o krok od zabezpieczenia przychodów ze sprzedaży ropy, które mogą sięgać miliardów funtów.
Providence Resources Plc, irlandzko-brytyjska firma, potwierdziła, że jej zakład w Barryroe, 30 mil od wybrzeża Cork, powinien produkować 280 milionów baryłek ropy.
Wygenerowane pieniądze będą zależeć od wartości rynkowej w momencie wydobycia oraz od ustaleń licencyjnych.
Dyrektor naczelny Providence Tony O'Reilly Jr powiedział, że to początek irlandzkiego przemysłu naftowego.
Opisał to jako historię wielkiego sukcesu po dziesięcioleciach eksploracji irlandzkiego wybrzeża.
„Wspaniałą wiadomością jest to, że Barryroe jest na dobrej drodze do rozwoju” – powiedział w programie Good Morning Ulster w BBC Northern Ireland.
O'Reilly stwierdził, że należy wykonać więcej pracy i rozwiązać takie kwestie, jak dochody z podatków, bezpieczeństwo dostaw i miejsca pracy.
Powiedział jednak: „Ogłaszamy początek tego przemysłu (naftowego).
„Mamy nadzieję, że nastąpi renesans zainteresowania międzynarodowych firm, które będą musiały przyjechać do Irlandii i pomóc nam w eksploatacji naszych zasobów naturalnych. Nie możemy tego zrobić sami.”
O'Reilly powiedział, że stopień wydobycia ropy w Barryroe przekroczył oczekiwania, a przy cenie ropy wynoszącej około 100 dolarów za baryłkę (77 euro; 62.5 funta) stanowi ona „dużą wartość”.
Szybko też odrzucił sugestie krytyków, że Irlandia będzie odgrywać niewielką rolę w przemyśle i ropa nie będzie tam wyładowywana.
„Zamierzamy wykorzystać strukturę Irlandii. Wyraziliśmy się w tej kwestii bardzo jasno. Dla nas ma to sens biznesowy. To szaleństwo, że przenosiliśmy to gdzie indziej” – powiedział.
Exxon Mobil
Providence zamierza przyciągnąć międzynarodowych gigantów energetycznych, aby „zagospodarowali” swoją licencję, którą kupił od irlandzkiego rządu za symboliczną opłatę.
Firma pozyskała już wiedzę specjalistyczną wiodącego na świecie międzynarodowego koncernu naftowego, Exxon Mobil, w celu zbadania jego lokalizacji w Drumquin.
Jednakże działacze twierdzą, że należy dokonać przeglądu złagodzonych przepisów Irlandii dotyczących zasobów naturalnych.
Irlandia przejmuje 25% wszystkich zysków i wzrasta do 40% w zależności od wielkości wydobycia.
Irlandzki minister energetyki Pat Rabbitte przyznaje, że pobór jest znacznie niższy niż w Wielkiej Brytanii czy Norwegii, które dysponują znacznie większymi zasobami ropy i gazu.
Mówi jednak, że stopa musi pozostać atrakcyjna dla zagranicznych firm, ponieważ Irlandia nie ma wiedzy specjalistycznej ani dochodów, aby sama eksploatować rezerwy.
Inni zwracają uwagę, że wszystkie koszty poszukiwań można zaliczyć na poczet kosztów podlegających opodatkowaniu, a roszczenia mogą sięgać nawet 25 lat.
Uważa się, że Providence wydało 0.5 miliarda funtów na badanie irlandzkich wód.
Działacze tacy jak William Hederman z Irishoilandgas.com ostrzegają, że ropa z Barryroe może nigdy nie zostać wyładowana w Irlandii, lecz zamiast tego przewieziona do rafinacji do Europy lub poza nią, co oznacza mniej miejsc pracy na irlandzkiej ziemi.
Zastrzeżenia wyraziła także Irlandzka Partia Zielonych.
W zakresie ochrony środowiska
W lipcu jej lider Eamon Ryan oświadczył, że z ostrożnością podchodzi do cytowanych danych dotyczących zasobów ropy, które nie zostały jeszcze przetestowane.
„Ropa może tam być, ale istnieje ograniczenie tego, ile można wydobyć, a to wciąż tylko niewielki ułamek tego, co zostałoby wykorzystane” – powiedział.
„Jak każde wiercenie na morzu, wiąże się ono z ryzykiem – należy zastosować najwyższe standardy”.
RSPB wyraziła również obawy dotyczące potencjalnego wydobycia ropy naftowej w pobliżu wyspy Rathlin, niedaleko hrabstwa Antrim, specjalnego obszaru ochrony i obszaru specjalnej ochrony (SPA), które jej zdaniem jest zbyt ważne dla dzikiej przyrody, aby na to pozwolić.
Mówi się, że potencjalny wpływ odwiertów naftowych na wyspie Rathlin nie został w pełni zbadany.
Tymczasem Providence twierdzi, że zamierza transportować ropę z Barryroe do Cork, ale jest to decyzja, która zostanie podjęta na zasadach komercyjnych bliżej terminu wydobycia.
Około 25% przychodów z ropy naftowej wartej potencjalnie miliardy funtów będzie jednak ogromnym impulsem dla kraju, któremu nigdy w przeszłości nie udało się wydobyć ani kropelki ropy.
(Wiadomości BBC)


