Dopingowany przez tysiące widzów amerykański linoskoczek Nik Wallenda pod koniec piątku spełnił swoje dziecięce marzenie o przejściu przez wodospad Niagara i zapisaniu się na kartach historii.
Tłumy wypełniły amerykańską i kanadyjską stronę granicy, aby zobaczyć, jak 33-latek stawia czoła silnym wiatrom i ulewnym deszczom, przechodząc po linie zawieszonej około 200 metrów nad największym wodospadem w Ameryce Północnej.
Po krótkiej modlitwie z żoną i dziećmi Wallenda wspiął się na linę i udał się z Nowego Jorku do Kanady. Dzięki długiemu drążkowi do balansowania Wallenda ostrożnie stanął na nogi i przez cały czas utrzymywał skupienie na zadaniu niczym laser.
Chodzący po nich spacer zajął około 25 minut, czyli mniej niż oczekiwane 35–40 minut. Zeskoczył z wysokiego drutu po stronie kanadyjskiej o 10:40 (0240:XNUMX GMT).
Wydarzenie było transmitowane przez amerykańską stację ABC z pięciosekundowym opóźnieniem.
Wallenda miał na sobie wodoodporny strój i zamszowe kapcie zaprojektowane specjalnie przez jego matkę. Przez całą drogę skupiały się na nim potężne światła telewizyjne, a miliony ludzi na całym świecie śledziły w telewizji wydarzenie.
Akrobata miał dwukierunkowe radio i małą słuchawkę, dzięki czemu mógł porozumieć się z ojcem, zidentyfikowanym przez ABC jako Terry Troffer.
„Mój Boże, to niesamowite, zapiera dech w piersiach” – powiedział Wallenda wkrótce po rozpoczęciu swojej wyprawy.
Później zeznał, że był „bardzo mokry”. „To jest bardzo fizyczne, nie tylko psychiczne, ale fizyczne” – powiedziała Wallenda. „Walka z wiatrem nie jest łatwa. Czuję, że drętwieją mi ręce. Ojciec Wallendy przez cały spacer przekazywał mu słowa zachęty.
"Robisz dobrze. Nie spiesz się” – powiedział Troffer, którego ABC określiło jako koordynatora ds. bezpieczeństwa wydarzenia.
Tłum oszalał, gdy Wallenda dotarła do kanadyjskiej strony wodospadu.
Wciąż na wysokim drucie Wallenda uklęknął na nim i pomachał do ryczącego tłumu.
Pod naciskiem ABC Wallenda został przywiązany do uprzęży, która umożliwiłaby mu wspięcie się z powrotem na wysoki drut w przypadku poślizgu i upadku.
Wkrótce po przybyciu do Kanady Wallenda zadzwonił przez telefon komórkowy do swojej 84-letniej babci. „Hej, Oma, kocham cię” – powiedział jej. Wallenda powiedział, że obiecał zadzwonić, gdy tylko dokona tego wyczynu, ponieważ nie może jej tam być.
Jakakolwiek próba przekroczenia wodospadu jest zwykle zabroniona, ale Wallenda zrobiła wyjątek, który pochodzi z długiej linii akrobatów i artystów cyrkowych.
Czternastu śmiałków próbowało tego wyczynu i czasami w XIX wieku odnosiło sukcesy, zanim dalsze próby zostały zakazane. Znajdowali się jednak w znacznie spokojniejszej części wodospadu. Wallenda przekroczył wodospad Niagara na krawędzi, której nigdy wcześniej nie przekraczał.
Uśmiechnięty, ale zmęczony Wallenda powiedział na konferencji prasowej, że szczególnie przeszkadza mu mgła i wiatr. „Mgła była gorsza, niż myślałem” – powiedział. „Wiatr tam był dość dziki”. A jednak „było warte każdej minuty i każdego grosza” – stwierdziła Wallenda. „Podobała mi się każda minuta.” Wallenda powiedział również, że planuje przeprawić się przez Wielki Kanion – odległość trzy razy dłuższą niż wodospad Niagara – w ramach swojego kolejnego występu na linie. Powiedział, że ma już pozwolenie i że złoży ofertę „w ciągu trzech do pięciu lat, jeśli nie wcześniej”. Przez cały spacer obserwowały to dzieci Wallendy w wieku dziewięciu, 11 i 14 lat.
Osiągnięcie akrobaty pogłębia wiedzę i legendę rodziny Wallendów, słynącej z zadziwiania publiczności na całym świecie oszałamiającymi akrobacjami wykonywanymi na zawrotnych wysokościach.
Ich sława nabrała prawdziwego rozgłosu w 1978 roku, kiedy stali się bohaterami popularnego filmu telewizyjnego pt.
„Wielcy Wallendowie”. Podczas uroczystości Nik Wallenda złożył hołd patriarsze rodziny, swojemu pradziadkowi Karlowi Wallendie, urodzonemu w Niemczech założycielowi Latających Wallendów. Karl Wallenda zmarł w wieku 73 lat w 1978 roku, próbując przejść między dwoma wysokimi budynkami w Puerto Rico.
Wodospad Niagara, najpotężniejszy w Ameryce Północnej, powstał w wyniku cofania się lodowców pod koniec ostatniej epoki lodowcowej, a przez jego grzbiet co minutę przepływało średnio cztery miliony stóp sześciennych wody z Wielkich Jezior.
Wodospady NIAGARA, Kanada – – Agence France-Presse



