Parlamentarna Komisja Pojednawcza ds. Konstytucji rozpoczęła prace nad tekstem 1 maja.
W ciągu prawie czterech i pół miesiąca, które minęły, rozdział zatytułowany „Podstawowe prawa i wolności” nie został jeszcze ukończony. Ponieważ cztery partie polityczne, a mianowicie Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), Republikańska Partia Ludowa (CHP), Partia Ruchu Nacjonalistycznego (MHP) oraz Partia Pokoju i Demokracji (BDP), zgłosiły zastrzeżenia do każdego artykułu z różnych powodów, tylko 36 artykułów zostały omówione w 40-artykułowym rozdziale. A komisja była w stanie napisać w całości tylko dwa artykuły. Konsensus osiągnięto jedynie w sprawie godności ludzkiej i cech praw podstawowych. Początkowy projekt komisji przewidywał uzupełnienie konstytucji w pięciu rozdziałach.
Liczba podrozdziałów w artykułach, na które uzgodniono, osiągnęła dopiero 20. Uzgodnione artykuły są napisane na zielono, pozostałe, które mają zastrzeżenia, na czerwono. Czerwone to w pewnym sensie czerwone linie stron. Obraz ten niepokoi zarówno szefa komisji, marszałka parlamentu Cemila Çiçeka, jak i premiera Recepa Tayyipa Erdoğana, który uparcie domaga się, aby prace nad tekstem dokończono do nowego roku. Zarówno Çiçek, jak i Erdoğan wyrazili dezaprobatę dla powolnego tempa prac komisji w ostatnich tygodniach. W zeszłym tygodniu Çiçek interweniował w komisji i zwiększył liczbę podkomisji inskrypcyjnych z jednej do dwóch. Jednak ze względu na istotne rozbieżności między stronami prace komisji ponownie nie osiągnęły pożądanego poziomu.
Komisja zamierza w tym tygodniu zakończyć rozdział zatytułowany „Podstawowe prawa i wolności”, nawet jeśli miałby zawierać „czerwone linie” i zastrzeżenia. Czterdzieści artykułów zostanie napisanych czerwonymi liniami czterech partii, czyli z zastrzeżeniami i w nawiasach. A potem komisja wróci do początku i ponownie zajmie się każdym artykułem, jeden po drugim. Znaczenie tego jest aż nazbyt oczywiste. Komisja będzie musiała ponownie omówić prawie cały rozdział. Co się stanie, jeśli czerwone linie nie zostaną pokonane? Alternatywną metodą, która pojawiła się, jest pisanie wszystkich rozdziałów razem z „zastrzeżeniami”, czyli czerwonymi liniami stron. Następnie napisz preambułę i pierwsze trzy artykuły niezmienne, zdecyduj o zasadach ogólnych i kontynuuj.
Nie jest jeszcze jasne, jaką metodę przyjmie Komisja na dalszych etapach, ale obraz, jaki się wyłania, nie napawa optymizmem na przyszłość. Część członków komisji, w tym ci z partii rządzącej, prezentują stanowiska potwierdzające tę obserwację. Członek komisji był tak beznadziejny, jak powiedział: „Byłoby ogromnym sukcesem, gdyby komisja działała do nowego roku”. Jeden z członków CHP powiedział: „Premier zrozumiał, że u nas tak nie będzie, dlatego teraz jest skłonny napisać konstytucję wspólnie z MHP”. Wcześniej członek AKP powiedział: „Jeśli w tej komisji nie dojdzie do porozumienia, można utworzyć inne komisje”.
Przyszłość Komisji Pojednawczej Konstytucji powoli się kształtuje. Szef komisji Çiçek, który w dalszym ciągu dokłada wszelkich starań na rzecz „konstytucji pojednawczej” czterech partii, ma dziś cięższą pracę niż wczoraj. Pomimo wszystkich wyrzeczeń ze strony swoich członków, komisja może po nowym roku rozproszyć się w sposób jak najbardziej niepożądany. Partia rządząca AKP może zakasać rękawy w sprawie nowej konstytucji z innym partnerem. Komunikat premiera Erdoğana często wyrażany ostatnio, że można dążyć do pojednania we dwoje lub w trójkę, a „etap zastrzeżony”, który osiągnęła komisja, wzmacnia tę możliwość… Czy AKP i MHP mogą sporządzić wspólną konstytucję? To też nie jest łatwe, ale mają większe szanse niż opcja z czterema stronami.
Napięcie może wzrosnąć na kongresie CHP
Różnice zdań w głównej opozycyjnej Partii Ludowo-Republikańskiej (CHP) przeradzają się w głębokie podziały. Ostatnie wydarzenie, debata w Oslo, pokazała, że posłom CHP nie jest łatwo utrzymać wspólne stanowisko w wielu ważnych kwestiach. Z tego powodu kongres zorganizowany przez CHP na koniec miesiąca może stać się sceną wielkich konwulsji. Oczekuje się, że grupa posłów nacjonalistycznych wygłosi ostrą proklamację, a lider partii Kemal Kılıçdaroğluis przeciwstawi się temu, wzywając do „jednego głosu” – zarówno wobec administracji partii, jak i jej zastępców. Kılıçdaroğlu wydaje się zaniepokojony wizerunkiem partii „o wielu głosach”. Szepta się, że Kılıçdaroğlu podczas kongresu wyda ostrzeżenie, mówiąc: „Nie mam nic przeciwko temu, aby wypowiadać się wielogłosowo, ale musimy też chronić naszą jedność dyskursu. Powinniśmy walczyć z AKP, a nie między sobą”.Warunki pokoju BDP


