Romney staje w obliczu nowej burzy wyborczej po opublikowaniu nakręconego w tajemnicy filmu, na którym mówi bogatym darczyńcom, że prawie połowa Amerykanów to „ofiary” na utrzymaniu, które nie płacą podatków.
Republikanin Mitt Romney znów zaczął odczuwać ból głowy po nakręconym w tajemnicy filmie, na którym mówi bogatym darczyńcom, że prawie połowa Amerykanów „uważa, że jest ofiarą” uprawnioną do szerokiego wsparcia rządowego. Dodał, że jako kandydat do Białego Domu „moim zadaniem nie jest martwienie się o tych ludzi”.
„47 procent ludzi będzie głosować na prezydenta bez względu na wszystko” – mówi Romney w nagraniu wideo opublikowanym przez liberalny magazyn Mother Jones zaledwie 50 dni przed wyborami zaplanowanymi na 6 listopada. „Popiera go 47 procent osób zależnych od rządu, które uważają, że są ofiarami, które uważają, że rząd ma obowiązek się nimi opiekować, które uważają, że mają prawo do opieki zdrowotnej, żywności, do mieszkań, jakkolwiek to nazwać.
„47 procent Amerykanów nie płaci podatku dochodowego… więc nasz przekaz o niskich podatkach nie jest spójny” – powiedział Romney. Powiedział, że jego rolą „nie jest martwienie się o tych ludzi. Nigdy ich nie przekonam, że powinni wziąć osobistą odpowiedzialność i zadbać o swoje życie.
Na pospiesznie zorganizowanej konferencji prasowej pod koniec 17 września w Los Angeles Romney upierał się, że jego celem jako prezydenta będzie „pomoc wszystkim Amerykanom”, ale nie cofnął się przed tymi uwagami, stwierdzając jedynie, że „nie zostały one elegancko wyrażone .”
Żadnych przeprosin
W swoich uwagach skierowanych do reporterów Romney nie kwestionował autentyczności nagrań z ukrytej kamery, ale wezwał do opublikowania pełnego nagrania, a nie klipów publikowanych w Internecie. Próbował wyjaśnić swoje uwagi, ale nie przeprosił.
„To przesłanie, które nadal niosę, a mianowicie, że podejście prezydenta jest atrakcyjne dla osób, które nie płacą podatków, bo szczerze mówiąc, moja dyskusja na temat obniżenia podatków nie jest dla nich tak atrakcyjna. Dlatego raczej nie wciągnę ich do mojej kampanii tak skutecznie, jak tych środkowych” – powiedział Romney.
Zespół prezydenta Baracka Obamy nazwał wideo „szokującym” i szybko przejął go jako dowód, że kandydat na multimilionera skreślił połowę narodu na straty i nie nadawał się na prezydenta.
„To szokujące, że kandydat na prezydenta USA mógłby za zamkniętymi drzwiami oświadczyć grupie bogatych darczyńców, że połowa Amerykanów postrzega siebie jako „ofiary” uprawnione do datków i nie chce brać „osobistej odpowiedzialności” za ich życie” – powiedział menadżer kampanii Obamy Jim Messina. „Trudno pełnić funkcję prezydenta w imieniu wszystkich Amerykanów, gdy z pogardą spisano na straty połowę narodu”.
Film był najnowszym ciosem dla kampanii Romneya, ponieważ odpiera doniesienia, że jej zespół jest w chaosie i stara się zniwelować niewielką, ale stałą różnicę w stosunku do Obamy w krajowych sondażach i w stanach, na których toczą się walki.
Obaj kandydaci oczekują także od Chin zdobycia punktów politycznych w rywalizacji o poparcie wyborców z klasy robotniczej. Republikanie oskarżają Obamę o niedotrzymanie obietnic dotyczących złagodzenia chińskiej polityki handlowej, po tym jak demokraci zadają pytania dotyczące przywództwa Romneya w firmie private equity inwestującej w spółki działające w Chinach.
19 września 2012


