Kandydaci na wiceprezydentów Joe Biden i Paul Ryan starli się podczas zadziornej debaty w Kentucky. Ale kto wygrał?
New York Times
Gdy Ryan przemawiał, Biden czasami się uśmiechał, czasami ironicznie, a często potrząsał głową z pogardą i lekceważeniem wobec Ryana, którego zdawał się uważać za swojego młodszego przeciwnika. Niektórzy, zwłaszcza liberalni przedstawiciele jego partii, mogliby uznać Bidena za osobę, która z łatwością obala twierdzenia Ryana samą mową ciała. Inni mogą uznać zachowanie Bidena za protekcjonalne i niegodne jego urzędu. Ryan często sprawiał wrażenie pewnego siebie, ale czasami wydawał się zaskoczony agresywnością Bidena, a czasami odbierał mu mowę z powodu taktyki wiceprezydenta.
Przeczytaj pełny raport Jonathana Weismana
Salon
Podczas środowej debaty Joe Biden wytarł podłogę razem z Paulem Ryanem, ale być może będziemy musieli spędzić cały dzień na zastanawianiu się, czy nie za dużo się przy tym śmiał. W sprawie Medicare, podatków, aborcji, możliwości dla klasy średniej i polityki zagranicznej Biden sprawił, że Ryan wyglądał, jakby ubiegał się o członkostwo w uniwersyteckim zespole debatującym, a w istocie przypiął go do najmniej popularnej polityki swojej i Mitta Romneya.
Przeczytaj cały raport Joan Walsh
Fox News
Następna debata, którą Biden powinien przeprowadzić, odbędzie się z nim samym. Uwielbia brzmienie własnego głosu iz pewnością nie chce słyszeć żadnego innego punktu widzenia. To nie była debata. Skończyło się na monologu, w którym Biden dominował w czasie i odcinał Ryana przy każdej możliwej okazji. Skończyło się to jak uwięzienie w barze obok wszechwiedzącego pijaka. Biden nie pił, ale podkreślił, dlaczego cztery lata temu, gdy kandydował na prezydenta, zdobył zaledwie 1% głosów.
Przeczytaj całą historię Eda Rollinsa
Codziennie Beast
Stylistycznie Biden był gorący, może nawet za gorący. Republikanie twierdzą, że przeszkodził Ryanowi 82 razy. I argumentuj, że jego powtarzające się uśmiechy i potrząsanie głową odeszły jako protekcjonalne. Ryan wykonał dobrą robotę, nie tracąc opanowania pod ciągłym upałem i ogniem. I solidnie zarządzał polityką zarówno zagraniczną, jak i wewnętrzną. Biden był zagorzałym obrońcą swojego szefa i nie wahał się podjąć ofensywy, by wskazać, gdzie i kiedy jego zdaniem Ryan i Romney nie mają racji. Zatem efekt netto? Zabawna i pouczająca debata, którą obie strony prawdopodobnie uznają za wygraną, ale prawdopodobnie nie zmieni znacząco ogólnego równania.
Przeczytaj cały artykuł Marka McKinnona
Financial Times
Debata wyróżniała się gorącą wymianą zdań i częstymi wtrąceniami – co stanowi ostry kontrast w porównaniu z poprzednim tygodniem – a konserwatywni komentatorzy oskarżali Bidena o „brak szacunku” poprzez śmiech i gestykulację. 69-letni Biden wielokrotnie krytykował Ryana, 42-letniego kongresmana z Wisconsin, za fałszywe przedstawianie osiągnięć Demokratów w ciągu ostatnich czterech lat.
Przeczytaj całą historię autorstwa Anny Fifield
Huffington Post
Biden wyglądał, jakby przez większą część wieczoru ledwo mógł usiedzieć na swoim miejscu, wielokrotnie przerywając Ryanowi, a czasem utrudniając kandydatowi Partii Republikańskiej udzielenie odpowiedzi. „Miał swojego Red Bulla. Z pewnością miał swoją kofeinę” – powiedział po debacie senator John Thune (RS.D.). Było to wystąpienie wiceprezydenta, które z pewnością wzmocniło – i podniosło na duchu – zaniepokojonych Demokratów, którzy po debacie prezydenckiej popadli w paraliż niepokoju.
Przeczytaj całą historię Jona Warda i Jennifer Bendery
Washington Post
Powszechnie uznano, że Romney pokonał Obamę w Denver, ale Biden i Ryan przedstawili swoje uwagi z siłą i przekonaniem. Ponieważ wyścig jest bardziej zacięty niż dwa tygodnie temu, czwartkowa debata prawdopodobnie nie doprowadzi do znaczącego przesunięcia w stronę Obamy lub Romneya, ale prawdopodobnie podniesie stawkę, gdy obaj spotkają się w przyszłym tygodniu na drugim forum.
Przeczytaj całą historię Dana Balza i Philipa Ruckera
The Guardian
Bojowe podejście Bidena w Danville w stanie Kentucky w pewnym stopniu przyczyniło się do naprawienia szkód wyrządzonych przez apatyczny występ Baracka Obamy w zeszłym tygodniu, zdobywając punkt za punktem przeciwko Ryanowi w 90-minutowej debacie zdominowanej przez kwestie zagraniczne, takie jak Iran, Afganistan i Syria, oraz kwestie wewnętrzne łącznie z podatkami i deficytem. Jednak jego zachowanie mogło wywołać podziały, ponieważ wielokrotnie lekceważył Ryana, przepraszał go, przerywał, śmiał się i w pewnym momencie westchnął: „O Boże”.
Przeczytaj całą historię Ewena MacAskilla
(Wiadomości BBC)


