Dziesięciu syryjskich żołnierzy schroniło się w Turcji po ucieczce ze śmiertelnie niebezpiecznej zasadzki zorganizowanej przez grupę bojowników opozycji w pobliżu granicy turecko-syryjskiej w piątkowy wieczór, pośród narastających starć między armią syryjską a siłami opozycji po drugiej stronie granicy.
Bojownicy opozycji zaatakowali syryjskie wojska w pobliżu granicy.W obliczu ryzyka pojmania przez bojowników Wolnej Armii Syrii (FSA), 10 syryjskich żołnierzy przekroczyło granicę i poddało się tureckim siłom bezpieczeństwa. Turecki personel medyczny udzielił opieki rannym syryjskim żołnierzom.
W tym tygodniu w Azmarin i sąsiednich miastach doszło do zaciętych walk pomiędzy rebeliantami a syryjskimi siłami rządowymi. Region ten jest zdecydowanie przeciwny rządom prezydenta Baszara al-Assada.
W czwartek, podczas walk, pociski wystrzeliwane w kierunku miasta z okolicznych wzgórz wzbiły w powietrze gęste kłęby dymu i pyłu. Z głośników słychać było głos z wioski Hacıpaşa w tureckiej prowincji Hatay, który wzywał rebeliantów do poddania się i ostrzegał przed atakiem powietrznym.
Starcia trwały w piątek.
W piątek wieczorem 10 syryjskich żołnierzy zostało osaczonych w punkcie na granicy z Turcją. Stając w obliczu ryzyka śmierci z rąk bojowników opozycji, żołnierze udali się do Turcji w poszukiwaniu schronienia.
Źródła podają, że żołnierze zostaną odesłani do Syrii z miejsca, w którym będą bezpieczni.


