„Kto zabija duszę, jakby zabił całą ludzkość”.
Cytat ze Świętego Koranu
„Dwóch młodych mężczyzn, Amerykanów, dobrych uczniów, odnoszących sukcesy rodziców, chłopców niestosujących przemocy, żyjących w czasie wojny… stają się zabójcami”. --Michael
Moore
Ten cytat znanego dokumentalisty Michaela Moore’a z łatwością odnosi się do braci Carnajewów, podejrzanych o zamachy bombowe podczas maratonu bostońskiego. Większość opisu pasuje. Jednakże Moore złożył takie oświadczenie w sprawie dwóch młodych mężczyzn oskarżonych o masakrę podczas strzelaniny w Columbine High School w Columbine w Kolorado w 1999 r.
20 kwietnia 1995 r. katolik, zarejestrowany republikanin i członek NRA wysadził budynek federalny w Oklahoma City, zabijając setki osób. Żadne ze słów użytych do opisania oskarżonego, Timothy’ego McVeigha, nie było powodem, dla którego popełnił on tak ohydną zbrodnię.
James Holmes, oskarżony o masakrę w Aurorze w Kolorado w 2012 roku, również bardzo dobrze pasowałby do opisu sprawców masakry w Columbine dokonanego przez Michaela Moore'a.
W 2012 r. po drugiej stronie Atlantyku w Tuluzie we Francji doszło do masowych strzelanin, których sprawcą był obywatel francuski pochodzenia algierskiego. Okoliczności były dość podobne do tych, które miały miejsce w zeszłym tygodniu w Bostonie.
Wspólny wątek łączący wszystkie te niefortunne zdarzenia i niewątpliwie wiele innych jest złożony i nie może być wiązany z przyczynami religijnymi, kulturowymi lub etnicznymi
wyłącznie przeszłość sprawców. Byłoby to nadmiernym uproszczeniem bardzo poważnych, skomplikowanych spraw i niewątpliwie wytykaniem palcami oraz łatwym i niesprawiedliwym zrzucaniem winy na całe grupy religijne, kulturowe i etniczne za podłe czyny nielicznych.
Jednakże media, politycy i opinia publiczna robią to wielokrotnie, próbując zrozumieć, dlaczego ci młodzi mężczyźni po prostu wpadają w szał brutalnego zabijania. Jak cytowano w kilku
powyższych przykładach, niektórzy sprawcy mają podobne pochodzenie, niektórzy nie i na pewno żaden z widocznych powodów ich zbrodni (jeśli istnieją jakiekolwiek powody do popełnienia takich okrucieństw) nie wydaje się być
ta sama natura.
Dlatego upraszczanie spraw dla naszej własnej strefy komfortu, dokonywanie daleko idących uogólnień i akceptowanie ich byłoby całkowicie pozbawione sensu.
Logicznie rzecz biorąc, w przypadku zamachowców z Bostonu obaj bracia przenieśli się do Stanów Zjednoczonych 10 lat temu i dlatego można powiedzieć, że tam spędzili swoje młode lata. Tamerlan miałby 16 lat, a Djokhar tylko 9. Oznaczałoby to, że znaczna część ich myślenia i środka gry zostałaby ukształtowana w Stanach Zjednoczonych. To prawda, że chociaż oboje byli legalnie zintegrowani w Stanach Zjednoczonych, jeden był naturalizowanym obywatelem USA, a drugi legalnym rezydentem, mogli nie być odporni na presję dostosowania się do nowego środowiska, zwłaszcza że ich ojciec opuścił USA USA i wrócił do Rosji, zostawiając resztę rodziny.
Nie można zatem wykluczyć, że motywy mogą mieć związek z wyobcowaniem, jakiego czasami doświadczają młodzi imigranci. Niezdolność do poradzenia sobie może czasami doprowadzić ich do „pstryknięcia”. Codzienne wyzwania i drobne niepowodzenia mogą być prawdopodobnie bardziej istotne niż walka narodowa między Czeczenią a Rosją oddaloną o jakieś 10,000 XNUMX kilometrów. Oczywiście nie można zaprzeczyć, że czeczeńska walka narodowa lub jakiś inny czynnik zewnętrzny zapewnił jakąś pokrętną przyczynę ich działań.
Jednak prawdziwymi motywami mogą równie dobrze być wrodzone presje życiowe, które prowadzą młodych ludzi do utraty perspektywy, podobne do tych, które motywują
inni masowi mordercy.
Można to wyraźnie zaobserwować w przypadku Mohameda Meraha, oskarżonego o masowy strzelec w incydencie w Tuluzie we Francji. Merah był pochodzenia algierskiego, ale urodził się i wychował we Francji. To, co spowodowało, że „pstryknął”, było prawdopodobnie o wiele bardziej istotne dla jego bezpośredniego otoczenia we Francji niż to, co działo się w jego kraju pochodzenia, o którym nawet tak naprawdę nie wiedział.
To rodzi kwestię religii. To niefortunne, rażące błędne przekonanie, że terroryzm, dżihad i islam to synonimy, jedno i to samo. Naganne działania Meraha, Carnajewów, osób odpowiedzialnych za 9 września itp. są w takim samym stopniu powiązane z islamem i Koranem, jak zamachy bombowe w Oklahoma City są powiązane z katolicyzmem i naukami Biblii.
Czy byłoby w ogóle sprawiedliwe i mieszczące się w granicach przyzwoitości wydawanie daleko idących osądów, że skoro w Kościele katolickim szerzą się skandale związane z wykorzystywaniem seksualnym, te okropne praktyki są naukami Chrystusa lub Biblii i że wszyscy katolicy trzymają się takich idei i praktyki? Oczywiście nie. Z tego samego powodu łączenie islamu z aktami terroru i samobójczymi zamachami bombowymi jest równie absurdalnie naciągane. Żadna religia nie głosi przemocy. Nie ma w tej kwestii żadnych „jeśli” i „ale”. Komórki terrorystyczne na całym świecie NIE są organizacjami religijnymi.
Dopóki religia i wartości religijne nie zostaną oddzielone od tych aktów przemocy, niezależnie od tego, czy mówimy o skandalach seksualnych związanych z Kościołem katolickim, czy o powiązaniach terrorystycznych z meczetem, ryzykujemy, że pozostaniemy daleko od sedna prawdziwych problemów źródeł takiej przemocy, a jeszcze dalej od zrozumienia tych młodych ludzi, którzy popełniają te zbrodnie.
Djokhar Carmnaev jest skarbnicą informacji pozwalających znaleźć wskazówki i zapobiec dalszym tragediom. Zamiast szukać sposobów wniesienia przeciwko niemu zarzutów federalnych, aby kwalifikował się do kary śmierci (ponieważ w Massachusetts nie ma kary śmierci), być może władze powinny skorzystać z okazji, aby zrozumieć problem i spróbować znaleźć długoterminowe rozwiązania w przypadku braku gry w obwinianie? Czy to byłoby zbyt wiele, żeby prosić?



