Turcja zaapelowała w czwartek do niechętnego SC ONZ o bezpieczne schronienie dla tysięcy Syryjczyków stojących w obliczu „tragedii humanitarnej”, po tym jak Wielka Brytania i Francja oświadczyły, że nie wykluczają żadnych alternatyw – w tym strefy zakazu lotów – aby pomóc mieszkańcom w ucieczce z narastającego kryzysu wojna domowa.
Jednak przywódcy tureccy nie pokładali nadziei w obliczu głęboko podzielonej rady, która została sparaliżowana podjęciem działań mających na celu zaprzestanie 18-miesięcznego powstania, w którym zginęło ponad 20,000 XNUMX osób.
„Jak długo będziemy siedzieć i patrzeć, jak całe pokolenie jest unicestwiane w wyniku przypadkowych bombardowań i celowych masowych ataków?” – zapytał minister spraw zagranicznych Ahmet Davutoğlu. „Nie zapominajmy, że jeśli nie sprzeciwimy się takiemu łamaniu prawa przeciwko ludzkości, które dzieje się na naszych oczach, staniemy się sprzymierzeńcami zbrodni”.
Davutoğlu poradził radzie, aby zbudowała obozy dla uchodźców zmuszonych do opuszczenia swoich domów, naciskając na radę, aby podjęła „od dawna oczekiwane kroki”, aby pomóc cierpiącym ludziom.
„Najwyraźniej myliłem się co do moich oczekiwań” – powiedział radzie. „To spotkanie nie zakończy się nawet potwierdzeniem prezydenta lub prasy, nie mówiąc już o zdecydowanej rezolucji”.
Droga do porozumienia Rady w sprawie bezpiecznego dystryktu dla Syryjczyków jest pełna przeszkód, których przyczyną są wahania Rosji i Chin, najważniejszych przyjaciół Syrii. Kraje zawetowały trzy wspierane przez Zachód rezolucje SC, próbując wywrzeć presję na rząd prezydenta Bashara Assada groźbą sankcji.
Moskwa i Pekin niezwykle krytycznie odniosły się do strefy zakazu lotów utworzonej przez Organizację Traktatu Północnoatlantyckiego w celu ochrony ludności cywilnej podczas zeszłorocznej libijskiej rewolty przeciwko wieloletniemu autorytarnemu Muammarowi Kaddafiemu, twierdząc, że jej egzekwowanie wykracza poza mandat SC. Zachodni dyplomaci powiedzieli, że egzekwowanie prawa w tym dystrykcie wymaga zniszczenia obrony powietrznej Libii oraz atakowania czołgów i pojazdów wojskowych, które stanowią zagrożenie dla ludności cywilnej.



