Armia turecka ostrzeliwała pozycje wspieranej przez Kurdów milicji w północnej Syrii drugi dzień. Dwóch bojowników zginęło, poinformowało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.
W sobotę Turcja zażądała od potężnej syryjskiej milicji kurdyjskiej YPG wycofania się z terenów, które zdobyła w północnym regionie Aleppo od powstańców w Syrii. YPG kontroluje niemal całą północną granicę Syrii z Turcją i jest bliskim sojusznikiem Stanów Zjednoczonych w kampanii przeciwko Państwu Islamskiemu w Syrii.
Ankara postrzega tę grupę jako przedłużenie Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), która od trzydziestu lat prowadzi rebelię na rzecz autonomii w południowo-wschodniej Turcji.



