Agencja informacyjna Anatolii
Amerykańscy senatorowie John McCain (po lewej) i Joseph Lieberman (po prawej) odwiedzają tureckiego ministra spraw zagranicznych Ahmeta Davutoğlu w Senacie USA w Waszyngtonie. Zdjęcie A.A
Turcja zamierza utworzyć międzynarodową platformę w celu rozwiązania kryzysu w Syrii, oznajmił 9 lutego minister spraw zagranicznych Ahmet Davutoğlu, powtarzając, że Ankara nie może pozostać obojętna na masakrę w jej regionie.
Davutoğlu powiedział, że Turcja chce stworzyć międzynarodową platformę w celu rozwiązania kryzysu syryjskiego i dodał, że prowadzi w tym celu konsultacje z kilkoma krajami.
„Czy poczekamy i zobaczymy po [zeszłotygodniowym] wecie Rosji i Chin [w sprawie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie Syrii]? Nie, nigdy. Jako Turcja nie będziemy po prostu patrzeć na masakrę mającą miejsce w naszym regionie, nawet jeśli wszyscy będą milczeć i obojętni. Próbujemy podnieść nową świadomość międzynarodową” – powiedział Davutoğlu studentom z waszyngtońskiego Uniwersytetu George’a Washingtona podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych w celu rozmów z najwyższymi urzędnikami, w tym ze swoją amerykańską odpowiedniczką Hillary Clinton i sekretarzem obrony Leonem Panettą.
Rząd turecki ogłosił 8 lutego, że próbuje zorganizować międzynarodową konferencję, której celem będzie „jak najszybsze pokojowe rozwiązanie kryzysu syryjskiego”.
Minister spraw zagranicznych powiedział także, że trzyetapowa strategia Turcji wobec Syrii obejmuje dialog dwustronny, inicjatywę regionalną i międzynarodową solidarność w sprawie Syrii. Davutoğlu powiedział, że Turcja przeprowadziła rozmowy z prezydentem Syrii Basharem al-Assadem w ramach pierwszego etapu, ale nadzieje osłabły, gdy al-Assad nie wdrożył planu działania dotyczącego reform.
Następnie Turcja współpracowała z Ligą Arabską w ramach inicjatywy regionalnej, a Liga Arabska zrobiła wszystko, co mogła, aby znaleźć rozwiązanie, ale Syria nie dotrzymała obietnic, powiedział Davutoğlu. Na trzecim etapie Turcja, Liga Arabska i kilka innych krajów zwróciły się do Rady Bezpieczeństwa ONZ i próbowały stworzyć międzynarodową solidarność w tej sprawie, ale Rosja i Chiny swoim wetem wpędziły impas.
„Dlatego wspólnie z Ligą Państw Arabskich dokonujemy dziś nowej oceny, a 13 lutego poruszę tę kwestię z sekretarz stanu USA Hillary Clinton” – powiedział Davutoğlu.
Al-Assad zmienił się w Miloszevicia
Davutoğlu powiedział, że Turcja chce stworzyć międzynarodową platformę wspierającą naród syryjski i solidarnie z nim przeciwstawiając się masakrom. Zapytany o zamierzoną nazwę platformy Davutoğlu powiedział: „Na razie nie podejmiemy [decyzji] w sprawie jej nazwy. Mogą to być „Przyjaciele Demokratycznej Syrii” lub inne nazwy; wszystkie te decyzje zostaną podjęte po konsultacjach.”
Davutoğlu powiedział także, że struktury zimnej wojny powinny zostać wymazane z Bliskiego Wschodu i dodał, że Turcja miała nadzieję, że al-Assad poradzi sobie z kryzysem w swoim kraju jak były radziecki przywódca Michaił Gorbaczow, ale zamiast tego zamienił się w byłego przywódcę Jugosławii Slobadona Miloszevicia.
„Przez dziewięć lat mieliśmy dobre stosunki z al-Assadem, ponieważ nie walczył on ze swoim ludem. Chcieliśmy, żeby [al-Assad] był Gorbaczowem Syrii, ale on wybrał Miloszevicia. To jest problem” – powiedział Davutoğlu.
Powiedział, że al-Assad, były prezydent Egiptu Hosni Mubarak, były prezydent Tunezji Zine El Abidine Ben Ali i były przywódca Libii płk Moammar Kaddafi byli kontynuatorami ideologii zimnej wojny, która powinna była zakończyć się w latach 1990. XX wieku. Davutoğlu porównał także obecną sytuację w Syrii do tego, co stało się z Sarajewem za rządów Miloszevicia w latach 1990.
„Podobnie jak w Sarajewie, miasto upada z dnia na dzień” – powiedział, odnosząc się do środkowego syryjskiego miasta Homs.



