Jest mało prawdopodobne, aby wyrok Najwyższego Sądu Apelacyjnego w sprawie zamachu stanu „Balyoz” (Młot Sledgehammer) uległ zmianie, stwierdził szef tureckiego Trybunału Konstytucyjnego Haşim Kılıç w odpowiedzi na krytykę ostatecznych orzeczeń prowadzącą do sugestii, że orzeczenia mogą być inne w dalszych apelacjach .
„Znam [sędziów] Najwyższego Sądu Apelacyjnego od lat. Służą sprawnie już od dłuższego czasu. To skrupulatny i doświadczony zespół, który panuje nad sytuacją. Dlatego prawdopodobieństwo, że popełnią błąd, jest bardzo małe” – powiedział 11 października dziennik „Hürriyet” Kılıç.
Najwyższy Sąd Apelacyjny zatwierdził wyroki skazujące 237 podejrzanych w swoim długo oczekiwanym wyroku w sprawie Balyoza z 9 października, uchylając jednocześnie wyroki skazujące 63 innych podejrzanych na tej podstawie, że zgodzili się oni na popełnienie przestępstwa, ale nie dopełnili jego obowiązków i rzeczywiście dopuścił się wykroczenia.
Wyrok zapadł w wyniku najdłuższego procesu w historii Najwyższego Sądu Apelacyjnego, którego proces obejmował obronę 96 prawników na 17 posiedzeniach, które trwały miesiąc.
Wielu obserwatorów sugerowało, że proces prawny się nie zakończył, podkreślając, że indywidualne skargi można składać do Trybunału Konstytucyjnego, a Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC) może zostać rozpatrzony jako ostatnia instancja sądowa.
Trybunał Konstytucyjny bez „superzbawiciela”
Kılıç stwierdził także, że pogląd, jakoby zarówno turecki Trybunał Konstytucyjny, jak i ETPC były „sądami superapelacyjnymi”, był fałszywy, ponieważ sąd najwyższej instancji nie ma uprawnień prawnych do ponownego rozpatrzenia sprawy.
„W następstwie wyroku Sądu Apelacyjnego w sprawie Balyoza podjęto próbę stworzenia [poglądu], że albo my [Trybunał Konstytucyjny], albo ETPC jesteśmy „super wybawicielami posiadającymi super apelację [uprawnienia lub władzę]”. Przede wszystkim Trybunał Konstytucyjny nie jest uprawniony do składania apelacji od procesów, które zostały już rozpatrzone i zaskarżone” – stwierdził Kılıç, podkreślając, że istniał konkretny przepis w tej kwestii.
„Jeśli złożony zostanie wniosek, możemy jedynie sprawdzić, czy proces jest zgodny z obowiązującymi przepisami, czy obrona podejrzanych została zapewniona zgodnie z prawem, czy podczas procesu i długotrwałego aresztowania doszło do naruszenia wolności. Poza tym nie możemy ingerować w wyroki” – powiedział Kılıç.
„Podobnie ETPC ma takie same zadania i uprawnienia jak Trybunał Konstytucyjny. Rozważa jedynie, czy doszło do naruszenia wolności i praw wymienionych w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Ani ETPC, ani my nie możemy patrzeć na atrybuty przestępstwa, dowody czy wysokość wyroków” – dodał.
Kılıç skomentował także ogłoszony 30 września rządowy pakiet demokratyzacyjny, stwierdzając, że każdy krok w kierunku demokracji jest ważny.
„Jeśli jest choć centymetr kroku, który odciąży Turcję w zakresie demokracji, nie czujemy niepokoju, ale radość. Dzięki paranoi ten kraj nie osiągnie niczego” – powiedział Kılıç, dodając, że jego zdaniem w przyszłości należy podjąć dalsze kroki.
Pakiet upubliczniony przez premiera Recepa Tayyipa Erdoğana spotkał się z krytyką za braki, a zniesienie zakazu noszenia chust przez kobiety w służbach publicznych oraz zniesienie przysięgi studenckiej wywołało niepokój w szeregach opozycji.
HDN



