„Egipt… Dokąd?” – pyta Mohammed Hassanein Heikal, szanowany egipski dziennikarz, w swojej ostatniej książce, napisanej 2 lata po obaleniu Hosniego Mubaraka.
Ludzie gromadzili się w małych grupkach w różnych częściach Kairu, aby maszerować na plac Tahrir 25 stycznia, w drugą rocznicę protestów, które obaliły reżim Mubaraka. Ich intencją było zarówno uczczenie rewolucji, jak i sprzeciwienie się prezydenturze Muhammadowi Morsiemu, argumentując, że nie spełnił on żądań rewolucji. Faktem jest, że nikt nigdy nie doświadczył rządzenia krajem w Egipcie, dlatego nasuwa się pytanie: czy Morsi jest problemem, czy było lepiej, zanim doszedł do władzy?
Jak zapewne pamiętacie, ludzie protestowali przez 18 dni (25 stycznia – 11 lutego) i domagali się odejścia Mubaraka. 11 lutego Egipcjanie, a wraz z nimi cały świat, oglądali w telewizji Omara Suleimana, który ogłosił, że Mubarak przekazuje swoją władzę Najwyższej Radzie Sił Zbrojnych (SCAF) wraz ze swoim przewodniczącym Mohammadem Husseinem Tantawim.
19 marca 2011 roku Egipcjanie wzięli udział w pierwszym od 1952 roku wolnym i demokratycznym referendum, w którym opowiedzieli się za zmianą konstytucji i przeprowadzeniem wyborów parlamentarnych w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. Ponieważ wciąż pamiętali protesty na placu Tahrir, 1 kwietnia zorganizowali kolejny masowy protest, deklarując, że żądania rewolucyjne nie zostały spełnione. Był to największy protest po rezygnacji Mubaraka.
Protestujący kontynuowali kampanię na rzecz dymisji Najwyższej Rady Sił Zbrojnych (SCAF) aż do wyborów parlamentarnych, które odbyły się 28 listopada 2011 r. i 11 stycznia 2012 r. Dwa główne ruchy islamskie w Egipcie – Bractwo Muzułmańskie i salafici – zdobyły łącznie 70% głosów, co wzbudziło sceptycyzm co do przyszłości kraju. Sąd Najwyższy rozwiązał jednak parlament, co wywołało oburzenie w społeczeństwie.
1 lutego 2012 roku Egipt i cały świat byli zszokowani wiadomością o meczu piłkarskim rozegranym w Port Said pomiędzy Al-Ahly (niektórzy twierdzą, że to egipski Manchester United) a Al-Masry. Po końcowym gwizdku sędziego kibice wbiegli na arenę i zaczęli atakować innych kibiców i piłkarzy Al-Masry. Mecz zakończył się normalnym wynikiem 3:1, który zapewnił zwycięstwo Al-Masry. Jednak niewiarygodny wynik to 76 ofiar śmiertelnych i około 1000 rannych.
Dzisiaj powodem, dla którego ludzie się buntują, jest ostateczna decyzja sądu w sprawie 21 skazanych; wyrok śmierci. Został on ogłoszony dzień po rocznicy rewolucji, 26 stycznia 2013 r., co również skłoniło ludzi do pozostania na ulicach i kontynuowania protestów. Według kanałów informacyjnych zginęło co najmniej 50 osób, a 300 zostało rannych, a Morsi ogłosił godzinę policyjną w miastach nad Kanałem Sueskim, która nie jest przestrzegana. Niedawno dowódca armii, Abd al-Fattah es-Sisi, ostrzegł państwo przed upadkiem, jeśli nie ma stabilności. Są pewne pytania, które musimy zadać; czy Egiptowi grozi druga rewolucja? Co Morsi może zrobić, aby „ustabilizować” kraj? Co może się stać, jeśli Morsi zostanie obalony? Naprawdę trudno odpowiedzieć na te pytania, ale można uzyskać pojęcie, patrząc na to, co wydarzyło się między upadkiem Mubaraka a prezydenturą Muhammada Morsiego w Egipcie.
W tym scenariuszu spodziewane są nowe starcia, gorsze niż te, z którymi Egipt musiał się zmierzyć w 2011 roku, tym razem między ruchami islamskimi a innymi. Powinna zostać napisana nowa konstytucja, z nowymi wyborami parlamentarnymi i prezydenckimi, co oznaczałoby stratę dwóch lat dla Egiptu. Biorąc pod uwagę słabą sytuację gospodarczą i głód na ulicach, jest to pesymistyczna przyszłość dla Egiptu. Jedynym rozwiązaniem są konsultacje i różnice ideologiczne między nimi. Egipt musi pokonać kolejną barykadę – wybory parlamentarne 25 lutego, które zadecydują o przyszłości kraju.


