Hürriyet
Zdjęcie AA
Turcja miała nadzieję, że prezydent Syrii Bashar al-Assad poradzi sobie z kryzysem w swoim kraju jak były przywódca radziecki Michaił Gorbaczow, ale zamiast tego zamienił się w byłego przywódcę Jugosławii Slobadona Miloszevicia, powiedział w Waszyngtonie turecki minister spraw zagranicznych Ahmet Davutoğlu.
„Chcieliśmy, żeby [al-Assad] był Gorbaczowem Syrii, ale on wybrał Miloszevicia. To jest problem” – powiedział Davutoğlu studentom z George Washington University.
Davutoğlu porównał obecną sytuację w Syrii do tego, co stało się z Sarajewem za rządów Miloszevicia w Belgradzie.
„Podobnie jak w Sarajewie, miasto upada z dnia na dzień” – powiedział, odnosząc się do środkowego syryjskiego miasta Homs. „Czy poczekamy i zobaczymy? Nie, nigdy. Jako Turcja nie będziemy po prostu patrzeć na masakrę mającą miejsce w naszym regionie. Staramy się podnieść nową świadomość międzynarodową.”
Davutoğlu powiedział uczniom, że zaplanowali trzyetapową strategię dotyczącą wydarzeń w Syrii, z których pierwszym był dialog.
„Niestety [al-Assadowi] nie udało się tego osiągnąć i teraz nie mamy nadziei na jakiekolwiek owocne rezultaty, które można uzyskać w drodze dialogu” – powiedział Davutoğlu.
Davutoğlu powiedział, że na wczesnych etapach byli optymistami i w sierpniu zgodzili się z al-Assadem w sprawie planu działania dotyczącego reform.
Drugi etap stanowiła inicjatywa regionalna, w którą zaangażowana była Liga Arabska, a trzeci polegał na przedstawieniu sytuacji na platformie międzynarodowej, która według Davutoğlu znalazła się w impasie z powodu weta Rosji i Chin.
Zapytany o jego wcześniej dobre stosunki z al-Assadem, Davutoğlu odpowiedział: „Tak, mieliśmy dobre stosunki przez dziewięć lat, ponieważ wtedy nie walczył przeciwko własnemu ludowi”.



