Hillary Clinton i Donald Trump odnieśli istotne zwycięstwa w ostatnie prawybory, co wzbudziło dalsze wątpliwości co do wiarygodności swoich rywali w wyścigu o nominacje prezydenckie Demokratów i Republiki.
Przewiduje się, że Trump wygra prawybory we wszystkich pięciu stanach – Connecticut, Delaware, Maryland, Rhode Island i Pensylwanii – zdobywając 99 z 118 delegatów, co zada poważne ciosy senatorowi Teksasu Tedowi Cruzowi i gubernatorowi Ohio Johnowi Kasichowi, pośród debaty na temat ich sojuszu przeciwko potentatowi rynku nieruchomości.
Trump powiedział, że według niego przewidywane zwycięstwo we wtorek wieczorem dotyczy czegoś więcej niż tylko pięciu stanów, które głosowały.
„Uważam się za domniemanego kandydata” – powiedział Trump na konferencji prasowej poświęconej zwycięstwu. „To znacznie większe zwycięstwo, niż się spodziewaliśmy”.
„To jest różnorodne zwycięstwo…. Każdy z nich jest rozstrzygający, a każdy stan jest inny” – dodał.
Zwiększył swoją przewagę delegatów do 950 w porównaniu z 560 delegatami swojego najbliższego rywala, Cruza. Cruz ma jednego delegata z Rhode Island.
Z drugiej strony Kasich mógł pozyskać 5 delegatów z Rhode Island, zwiększając liczbę delegatów do 153.
Do nominacji kandydaci Republikanów potrzebują 1,237 delegatów.
Jeśli chodzi o stronę demokratyczną, przewiduje się, że Clinton wygra cztery stany – Connecticut w Pensylwanii, Maryland i Delaware – podczas gdy Sanders ma zwyciężyć w Rhode Island.
„Z waszą pomocą wrócimy do Filadelfii na Narodową Konwencję Demokratów, z największą liczbą głosów i najbardziej oddanymi delegatami” – powiedziała zwolennikom w Filadelfii.
Walcząc o 384 delegatów, Clinton zdobyła ich 194, zwiększając łączną liczbę swoich delegatów do 2,141, przy czym 519 superdelegatów może stanąć po stronie dowolnego kandydata.
Z drugiej strony senator ze stanu Vermont Bernie Sanders zebrał 129 delegatów, co daje łączną liczbę 1,321 delegatów z 39 superdelegatami.
Do nominacji Partii Demokratycznej potrzeba łącznie 2,384 delegatów.



