Agencja Prasa Francuska
Globalne linie lotnicze będą potrzebować 33,500 4.0 nowych samolotów o wartości 35 biliona dolarów w niecałe dwie dekady, przy czym Azja będzie stanowić około XNUMX procent całości, poinformował wczoraj amerykański producent samolotów Boeing.
Do 11,450 roku przewoźnicy z regionu Azji i Pacyfiku będą potrzebować 1.5 2030 nowych samolotów o wartości XNUMX biliona dolarów, powiedział wiceprezes Boeinga ds. samolotów komercyjnych Randy Tinseth na konferencji prasowej w przededniu Singapore Airshow.
„To największy na świecie rynek samolotów wąskokadłubowych… samolotów dwukadłubowych… dużych samolotów. Jakkolwiek na to spojrzeć, jest to duży, duży rynek i rynek rozwijający się” – powiedział.
Tinseth, aktualizując wcześniejsze szacunki Boeinga, stwierdził, że największy popyt w regionie będzie na samoloty wąskokadłubowe, które zwykle zabierają od 90 do 200 pasażerów – modele najbardziej poszukiwane na rynku tanich linii lotniczych.
Z 33,500 60 nowych samolotów potrzebnych na całym świecie około XNUMX procent zostanie przeznaczone na rozbudowę floty, a pozostała część zastąpi starzejące się zapasy.
W regionie Azji i Pacyfiku 80 procent zostanie przeznaczone na rozwój floty.
Boeing podał, że w 19,410 roku światowa flota pasażerska liczyła 2010 39,500 samolotów, a według prognoz do 2030 roku liczba ta wzrośnie do ponad XNUMX XNUMX.
Tinseth powiedział, że aby zaspokoić popyt, Boeing zwiększy produkcję modeli, w tym wąskokadłubowego samolotu 737 MAX nowej generacji, który w przyszłym tygodniu przejdzie końcową fazę testów w tunelu aerodynamicznym.
Boeing rozważa także wprowadzenie na rynek większej wersji swojego średniej wielkości samolotu 787 Dreamliner, nazwanej 787-10X, która może pomieścić do 320 pasażerów, czyli o 40 więcej niż model 787-9.



