Przy omawianiu dwustronnych stosunków między narodami jest minimum „czwórka na werandzie”. A w obecnym środowisku geopolitycznym być może nie ma pilniejszej potrzeby niż utrzymanie silnego i spójnego konsensusu politycznego między Stanami Zjednoczonymi a Republiką Turcji.
Dlaczego używam analogii „czwórka na werandzie”? Dzieje się tak dlatego, że w każdej dyskusji na temat naszych umów dwustronnych uwzględniane są co najmniej cztery perspektywy.
- Jak przeciętny Turek postrzega politykę USA wobec swojego narodu i wartości.
- Jak przeciętny Amerykanin postrzega politykę Turcji w odniesieniu do naszego narodu i wartości.
- Jak Turek postrzega cele polityki wewnętrznej swojego narodu?
- Jak Amerykanin postrzega cele polityki wewnętrznej swojego narodu?
Nie możemy oddzielić tego, czego doświadczyliśmy na rodzimej ziemi, dokonując skoku na front polityki zagranicznej. Zatem nawet jeśli dwie osoby przyłączają się do szczerego dialogu na temat polityki zagranicznej, ich rozumienie polityki wewnętrznej również leży na ganku.
Jesteśmy stworzeni jako istoty najwyższego rzędu. Część naszej hierarchicznej wyższości w królestwie zwierząt opiera się na naszej zdolności do wychwytywania i przetwarzania naszych obserwacji na poziomach, które znacznie przewyższają nasze mniejsze odpowiedniki. Owczarek anatolijski może zrozumieć, że jest na szczycie swojej gry dzięki doskonałej szybkości, zwinności i wzrokowi. Ale pasterz anatolijski nie będzie rozróżniał, czy pasie owce w Turcji, czy chroni stado w zachodnim Teksasie. Jest pasterzem anatolijskim i rozumie, że jest miłośnikiem pasma. Ale nie recytuje przysięgi wierności ani szahady.
Jesteśmy wzmocnieni i obciążeni darami, którymi jesteśmy obdarzeni. Wiemy, gdzie się urodziliśmy, naszą genealogię i dokładnie wiemy, co myślimy o obecnym klimacie politycznym. Król Salomon uznał naszą wyjątkowość już w pierwszym rozdziale Księgi Przysłów. Zauważył, że jesteśmy zdolni do mądrości, wnikliwości, dyskrecji i szukania wskazówek. Potrafimy zrozumieć zagadki i przeskoczyć od przysłów do łuków pojęciowych. W świat Nasreddina Hodji zostałem wprowadzony przez tureckiego przyjaciela i słuchając opowieści, rozumiem nieco więcej na temat kultury Imperium Osmańskiego. Zatem wszyscy siadamy do stołu z naszymi prezentami. Ale oddajemy się też naszym słabościom.
Oczywiście, przyjęcie etyki kantowskiej jest w porządku. Ta teoria deontologiczna, która rozwinęła się w czasach Oświecenia, ma wieloaspektowe zastosowanie. Mając kotwicę w prawie moralnym, która prowadzi do człowieczeństwa, które uznaje, że człowieka nigdy nie można traktować jako środka do celu, ale zawsze jako celu samego w sobie, postawa Kanta przedstawia to, co najlepsze ze wszystkich światów. To, co zaczyna się od imperatywu moralnego, uzupełnia aspekty ludzkiej autonomii. Prawo jest konieczne, ponieważ jest punktem wyjścia ludzkiej wolności. Wiedząc, jak nasz rząd działa na rzecz naszego bezpieczeństwa i dobrego samopoczucia, możemy kontynuować pracę i spędzać czas wolny.
Poza etyką kantowską i sferą ludzkiego pragnienia wolności wyboru i prawa do samostanowienia leży Departament Stanu dwóch bardzo wyjątkowych narodów; kraje zorganizowane w oparciu o różne zasady zarządzania i z pewnością same w sobie barwne historie.
W rzeczywistości Stany Zjednoczone i Turcję łączy przyjaźń trwająca prawie dwa stulecia. Nawiązaliśmy stosunki dyplomatyczne z Imperium Osmańskim w 1831 r. Po I wojnie światowej scementowaliśmy stosunki dyplomatyczne z Republiką Turecką w 1927 r. Zawarliśmy porozumienia pod parasolem doktryny Trumana, a wasz naród stał się sojusznikiem NATO w 1952 r.
Poza tym, co dzieje się z polityką wewnętrzną w Republice Turcji, są ważne dwustronne ruchy waszego narodu i jego zdecydowanego sojusznika (wstrzymajcie oddech!), Stanów Zjednoczonych. Na poziomie międzynarodowym oba narody działają w granicach prawa. Wykonujemy ciężką pracę w zakresie polityki zgodnie z wymogami ram prawnych, umów handlowych i traktatów. Wdrażane są również mniejsze narzędzia, takie jak protokół ustaleń. Chociaż protokoły ustaleń nie są prawnie wiążące, opierają się na wzajemnym szacunku. To „umowy dżentelmeńskie” w ładnie skrojonym garniturze. Porozumienia te reprezentują zbieżność woli stron w zakresie wspólnego działania w ramach zamierzonego kierunku działania. Przykładowo: kiedy udałem się do Ghany w Afryce Zachodniej jako oficer wojskowy wspierający wspólną misję wojskową, mój wjazd do kraju był uzależniony od protokołu ustaleń.
Poza podstawowymi umowami, o których wielu z nas jest świadomych, dostępna jest „chmura” informacji dotyczących organizacji o akronimach zrzeszonych w różnych krajach. Republika Turcji jest członkiem WTO, OBWE, OIC, BSEC, MFW, Banku Światowego i partnerem dialogu Szanghajskiej Organizacji Współpracy.
Są obywatele Turcji, którzy być może pragnęliby bardziej aktywnej roli Stanów Zjednoczonych na waszym froncie wewnętrznym. Wszyscy pragniemy, aby Dobra Wróżka machnęła różdżką i zamieniła naszą dynię w niebiański powóz. Ale ostatecznie polityka wewnętrzna i zarządzanie należą do rąk tych, którzy zamieszkują ojczystą ziemię. Republika Turcji stoi przed wieloma wyzwaniami. Naród uniknął „arabskiej wiosny”: modelu w dużej mierze nieudanego, co do którego Wasz prezydent i premier mają szczerą nadzieję, że nie zostanie powtórzony na własnym terenie. Porażka nie polegała na powstaniu. Porażka zawsze tkwi w „siedzeniu” po fakcie. Wszyscy są zdolni do zamieszania. Ale nie wszyscy są w stanie przywrócić spokój.
Twój naród również stoi przed ogromnymi wyzwaniami ze względu na diasporę z syryjskiego pola bitwy. Zasoby są opodatkowane, trzeba nakarmić usta i zachować czujność. Owczarek anatolijski nabył niedawno pokaźne stado. A ludzkie stado migrujące przekraczające wasze granice nadal potrzebuje pomocy. Za naszymi prostymi nadziejami, marzeniami i rozmowami na temat charakteru umów dwustronnych kryje się większa rzeczywistość. Istnieją rozległe ramy. To one wyznaczają granice naszego związku.


