Milczenie tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana w związku z rezygnacją jego zięcia ze stanowiska szefa Ministerstwa Skarbu i Finansów wprawia inwestorów w zakłopotanie i rodzi pytania dotyczące kierunku polityki gospodarczej i pieniężnej.
W niedzielę Albayrak wydał oświadczenie na swoim koncie na Twitterze, w którym poinformował, że ustępuje ze stanowiska szefa tureckiego zespołu gospodarczego. Jednak tureckie media głównego nurtu, które od dawna działały na polecenie Erdoğana, nie informowały o tym, oczekując na potwierdzenie z jego biura.
Lira zebrali w poniedziałek mocno wobec dolara, ponieważ niektórzy inwestorzy obstawiają, że odejście Albayraka zapoczątkuje zmianę niekonwencjonalnej polityki gospodarczej Turcji. Erdoğan zwolnił w sobotę prezesa banku centralnego i mianował na jego miejsce szanowanego technokratę, co wzbudziło oczekiwanie, że polityka przyjmie bardziej tradycyjną ścieżkę.
Jednak w poniedziałek na pierwszej stronie tureckiego Ministerstwa Skarbu i Finansów w dalszym ciągu widniał Albayrak jako szef ministerstwa wraz z podpisem przedstawiającym szczegóły najnowszego programu gospodarczego Turcji.
„Niesamowite” – powiedział Tima Asha, starszy specjalista ds. strategii rynków wschodzących w BlueBay Asset Management w Londynie. „Myślę, że wszyscy są w Pałacu i próbują rozwiązać problemy w rodzinie”.
Erdoğan mianował Albayraka, będącego żoną jego córki Esry, swoim pierwszym poważnym aktem na stanowisku prezydenta po ponownej inauguracji na drugą kadencję ze znacznie zwiększonymi uprawnieniami wykonawczymi w lipcu 2018 r.
Albayrak (42 l.) przystąpił do wdrażania programu gospodarczego, na który duży wpływ miał sposób myślenia Erdoğana. Jego polityka obejmowała wykorzystywanie banków państwowych do wywołania boomu kredytowego wśród przedsiębiorstw i konsumentów oraz oparcie się na banku centralnym w celu utrzymania stóp procentowych na poziomie poniżej rocznej inflacji. Erdoğan często zapewniał, że wyższe stopy procentowe powodują inflację, co kłóci się z konwencjonalną mądrością ekonomiczną.
Bank centralny przepalił w tym roku dziesiątki miliardów dolarów ze swoich rezerw walutowych, aby ustabilizować lirę bez podnoszenia stóp procentowych, co skłoniło agencje ratingowe do obniżenia ratingu długu publicznego kraju. Według Bloomberga Erdoğan czuł się coraz bardziej niekomfortowo w związku z poziomem rezerw, co przyczyniło się do zwolnienia w weekend prezesa banku centralnego Murata Uysala.
Lira turecka spadła w tym miesiącu do serii rekordowo niskich poziomów po tym, jak bank centralny na posiedzeniu pod koniec października pozostawił referencyjną stopę procentową na niezmienionym poziomie. W piątek osiągnął najniższy poziom w historii na poziomie 8.5876 za dolara, zwiększając w tym roku straty do ponad 30 procent. W poniedziałek jego kurs wzrósł o 2.7 procent, przy cenie 8.288 za dolara.
W swojej pierwszej publiczności oświadczenie Jako prezes banku centralnego Naci Ağbal, wcześniej szef komisji ds. strategii gospodarczej i budżetu Erdoğana – w latach 2015–2018 był ministrem finansów – ponownie potwierdził zaangażowanie banku centralnego w walkę z inflacją, która rocznie wynosi 11.9 proc. Nie powstrzymał się jednak od obiecania podwyżek stóp procentowych, które pomogłyby ustabilizować lirę. Referencyjna stopa procentowa banku wynosi 10.25 proc.
„Bank centralny zdecydowanie wykorzysta wszystkie narzędzia polityki, aby osiągnąć swój cel dotyczący stabilności cen” – powiedział w poniedziałek Ağbal.
Analitycy wątpili, czy Ağbal otrzyma w jakikolwiek znaczący sposób swobodę podwyższania stóp procentowych, czy też jego nominacja była jedynie dekoracją okienną ze strony Erdoğana.
Zagraniczne instytucje finansowe twierdzą, że do wzmocnienia liry może być konieczna szybka i duża podwyżka stóp procentowych. Konieczne może okazać się zwiększenie kosztów kredytów o co najmniej 5 punktów procentowych, stwierdził w zeszłym tygodniu holenderski bank Rabobank.
Ağbal pracował pod kierownictwem byłych szefów tureckiej gospodarki Alego Babacana i Mehmeta Simska jako podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, ale jego ostatnia kadencja w pałacu prezydenckim zbiegła się z gwałtownym wzrostem deficytu budżetowego Turcji.
„Nominację Ağbala postrzegam jako po części przypisywanie winy, a po części tanią gadkę” – powiedział Erika Meyerssona, starszy ekonomista w Handelsbanken. „RTE (Erdoğan) może ciągle zmieniać prezesów banków centralnych, jakby byli wielkimi wezyrami osmańskimi (i winić ich za swoją niekompetencję), ale to nie oni są problemem, lecz instytucje”.
Źródło: ahvalnews.com



