Kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała w sobotę, że chce utworzyć strefy bezpieczeństwa w północnej Syrii, w pobliżu granicy z Turcją, w celu przesiedlenia uchodźców.
„Ponownie zażądałam, abyśmy wyznaczyli strefy, w których zawieszenie broni będzie szczególnie egzekwowane i gdzie można będzie zagwarantować znaczny poziom bezpieczeństwa” – powiedziała Merkel w południowo-wschodniej prowincji Gaziantep na wspólnej konferencji prasowej z premierem Ahmetem Davutoğlu, przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem i wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej Fransem Timmermansem.
Podczas wizyty w obozie dla uchodźców Nizip, gdzie miała miejsce inauguracja ośrodka wsparcia dla syryjskich uchodźców, Merkel określiła decyzję Turcji o wydawaniu zezwoleń na pracę syryjskim uchodźcom jako „bardzo odważny krok”.
„Widzieliśmy, że Syryjczycy zostali przyjęci [tutaj] jako społeczeństwo” – powiedziała. Turcja jest krajem, który przyjął największą liczbę uchodźców. UE również musi wziąć na siebie odpowiedzialność”.
Dodała, że w Gaziantep mieszka 120,000 tys. dzieci uchodźców i że dzięki funduszom UE wszystkie będą mogły pójść do szkoły.
Oprócz pochwał za przyjęcie syryjskich uchodźców, których liczba sięgnęła prawie 3 milionów, Turcja od dawna opowiada się za ustanowieniem strefy bezpieczeństwa dla uchodźców wzdłuż swojej południowej granicy, między Dżarabulosem na zachodnim brzegu rzeki Eufrat a Azazem, po usunięciu DAESH z tego obszaru, w celu ochrony przesiedlonych cywilów bez konieczności sprowadzania ich przez granicę do kraju.
Merkel złożyła podobne oświadczenia w lutym, mówiąc, że obszar w Syrii, na którym żadna ze stron konfliktu nie przeprowadza ataków lotniczych, byłby pomocny w znalezieniu rozwiązania.
„Nie możemy negocjować z terrorystami z DAESH, ale jeśli udałoby się nam osiągnąć porozumienie między siłami antyasadowskimi i proasadowskimi w sprawie ustanowienia swoistej strefy zakazu lotów, w sensie schronienia dla wielu uchodźców, wówczas uratowałoby to wiele istnień ludzkich i wsparłoby proces polityczny dotyczący przyszłości Syrii” – powiedziała.
Enes Bayraklı, specjalista ds. zagranicznych w Fundacji Badań Politycznych, Ekonomicznych i Społecznych (SETA), powiedział, że oświadczenie Merkel nie będzie miało sensu, jeśli nie zostaną podjęte konkretne kroki w celu realizacji tej propozycji.
„Można to uznać jedynie za polityczne wsparcie dla Turcji. Jednak rzeczą konieczną do realizacji takiego projektu jest siła militarna, a o wiele ważniejsza jest postawa Stanów Zjednoczonych niż Niemiec”.
Powiedział również, że oświadczenie to zostało złożone jedynie z powodu potrzeby Merkel dla Turcji w kwestii uchodźców. „To wsparcie, które przyszło za późno”.



