Niech wszystkie modlitwy i błogosławieństwa będą z Muhammadem Mustafâ 'sall-Allâhu 'alaihi wa sallam', który jest Jego Prorokiem i najbardziej ukochanym z Jego narodzonych niewolników, i który jest pod każdym względem najpiękniejszym i najbardziej wywyższonym ze wszystkich ludzi, którzy kiedykolwiek żyli. Niech modlitwy i błogosławieństwa będą również z najwyższym z ludzi, jego Ahl-i Bayt, na jego Ashâb 'ridwanullâhi ta'âlâ 'alaihim ajma'în' i na tych, którzy ich kochają i podążają za nimi.
Podstawową edukację zdobyłem w Rashâdiya Numûna School w Eyyûb Sultan, w moim rodzinnym mieście Stambule. Zdobyłem wykształcenie religijne i wiedzę religijną w domu i w szkole podstawowej. Gdy zaczynałem naukę w Hal›c›oğlu Military Junior and Senior High School, Qur'ân al-kerîm i lekcje religii zostały usunięte ze szkół. Żaden z naszych nauczycieli nie uczył religii. Uważałem swoich nauczycieli za wspaniałych, dojrzałych i chciałem ich bardzo szanować. Ale byłem rozczarowany widząc, że atakują moje święte przekonania. Wahałem się między wiarą a niewiarą. Rozmyślając moim młodym mózgiem, badałem wszystkie informacje, których nauczyłem się jako wiedzy religijnej. Zobaczyłem, że wszystko to było przydatne, dobre, wartościowe i nie mogłem poświęcić niczego z tego. Pozostawałem między tymi dwoma wpływami przez sześć lat. Moi przyjaciele, z którymi kilka lat wcześniej pościłem i odprawiałem rytualne modlitwy salât, zostali oszukani przez oszczerstwa nauczycieli i gazet i przestali się modlić. Pozostawiony sam sobie, byłem jeszcze bardziej zdezorientowany. Zastanawiałem się, czy się mylę, czy podążam złą drogą. W 1929 roku miałem osiemnaście lat i byłem w ostatniej klasie liceum. Była Noc Qadr i poszliśmy spać. Nie mogłem spać. Wyskoczyłem z łóżka, zdezorientowany. Byłem sam w swoich myślach, w moim îmân (wierze); byłem niespokojny; byłem całkowicie wyczerpany. Wyszedłem na podwórze. Niebo było pełne gwiazd. Na tle kaplicy Hadrata Khâlida ibni Zayda Abû Eyyûba al-Ansârî, lśniące fale Złotego Rogu brzmiały, jakby chciały mi powiedzieć: „Nie martw się, masz rację”. Szlochałem i płakałem. Błagałem mojego Allaha: „O mój Allahu! Wierzę w Ciebie, kocham Ciebie i Twoich Proroków. Chcę poznać wiedzę islamską. Chroń mnie przed oszukaniem przez wrogów mojej religii!” Allah przyjął tę moją niewinną i szczerą prośbę. Śnił mi się Hadrat 'Abdulhakîm-i Arwâsî, skarb karâmats i ma'rifats[1], ocean wiedzy, a później spotkałem go w meczecie. Przywitał mnie i zaprosił. Kiedy byłem na Wydziale Farmakologii, uczęszczałem na jego wykłady w Meczecie Bâyezid trzy razy w tygodniu. Później chodziłem do jego domu. Zlitował się nade mną. Nauczył mnie sarf, nahw (gramatyki arabskiej), logiki i fiqh (nakazów i zakazów islamu). Czytał mi i uczył mnie wielu książek. Kazał mi również zaprenumerować francuską gazetę Rano. Uczył mnie arabskiego i perskiego. Kazał mi zapamiętać „Mowa pochwalna Amaliego" i Wiersze Khâlida-i Baghdâdîego. Jego towarzystwo było tak słodkie, tak pożyteczne, że wiele dni spędzałem z nim od rana do północy. Dziś chwile, które przeżywam wspominając tamte dni w jego towarzystwie, są najszczęśliwszymi chwilami mojego życia. Do 1936 roku, będąc nauczycielem w Wojskowej Szkole Medycznej, uczęszczałem na zajęcia magisterskie na Wydziale Inżynierii Chemicznej i jednocześnie zbierałem wiedzę i ostateczne korzyści z kazań i towarzystwa tego uczonego islamskiego. Brud niedowierzania w moim sercu został oczyszczony. Zrozumiałem, że islam jest jedynym źródłem szczęścia zarówno na tym świecie, jak i na tamtym. Zobaczyłem, że osoby, które wcześniej uważałem za wielkie, były jak dzieci w porównaniu z uczonymi islamskimi. Zrozumiałem, że niektóre z rzeczy, które opisywali jako wiedzę, były dość dalekie od wiedzy, nauki i były niczym innym, jak wrogością wobec islamu, pełną grubiańskich planów i oszczerstw. Po 1936 roku, kiedy byłem kierownikiem Laboratorium Chemicznego Mamak, kazał mi nauczyć się niemieckiego i czytać Maktûbat Imâm-i Rabbânî 'quddisa sirruh' nieustannie. Przy każdej okazji przyjeżdżałem do Stambułu i zbierałem perły i korale w tym oceanie ma'rifat. Po zachodzie słońca wiedzy zostałem przyjęty do prywatnej klasy jego błogosławionego syna, cnotliwego Sayyida Ahmada Makkî, muftiego Scutary, a później Kad›köy. Z wielkim miłosierdziem i biegłością wyszkolił mnie w fiqh, tafsîr (wyjaśnienie Koranu), hadîth, ma'qûl (wiedza, którą można zdobyć za pomocą intelektu, czyli nauki), manqûl (wiedza religijna), usûl (metody i podstawowe fakty), furû' (gałąź wiedzy islamskiej) i dał mi pełne uprawnienia w niedzielę 27 Ramazanu 1373 r. [1953 r. n.e.].
Po 1947 roku, w trakcie mojej kariery nauczycielskiej, starałem się wlać moją wiedzę, która była jak kropla wody z oceanu, w dusze młodzieży i zaszczepić tę wiedzę w ich świeżych mózgach rozkwitających jak pąki. Ze światła îmân (wiary) płonącego we mnie, pragnąłem rzucić iskrę w czyste serce każdego z nich. Alhamdulillah! Allah dał mi te możliwości i w 1956 roku przypadło mi w udziale opublikowanie pierwszego tomu Wieczne szczęście, którą przygotowałem po wielu latach ciężkiej pracy. Miała tylko kilka stron, ale była wypełniona bardzo przydatnymi informacjami, podobnie jak słodki i leczniczy miód zbierany z pachnących kwiatów.
Ta mała książeczka, przygotowana według Hanafî Madhhab, nie była reklamowana w gazetach ani czasopismach, ani nie wisiała na ścianach. Książkę dostarczono na półki małej księgarni narożnej. Młodzi ludzie o szlachetnych duszach i wierni, którzy nie chcieli odchodzić od świetlistej i pomyślnej drogi swoich przodków, którzy zawsze pragnęli uczyć się swojej wiary, szukali tej małej książeczki i ją znaleźli. Pospieszyli się z nią i w krótkim czasie nie pozostał ani jeden egzemplarz.
Niewinne dzieci tych męczenników i ghâzis (bojowników islamu), którzy wiele lat temu wygrali wojnę o niepodległość, walcząc jak rozwścieczone lwy z wrogami, którzy zaatakowali ich ojczyznę, dziś również podążają ścieżką swoich ojców z tą samą miłością i wiarą. I podobnie starają się chronić swój îmân, jak również swoją niepodległość przed wszelkiego rodzaju agresją. Biegną ku prawu, rzeczywistości i prawdzie. Trzymają się Qur'ân al-kerîm.
Historia ujawnia nam okrucieństwa i złe drogi królów i dyktatorów, którzy atakowali islam, aby ukryć swoje masakry i perfidię, i którzy chcieli oszukać wszystkich dla własnego komfortu i przyjemności. Okrutni dowódcy wroga i bigoteryjne armie krzyżowców zawsze były udaremniane przez muzułmańskich tureckich bohaterów. Nie mogąc przejść obok skrzyń pełnych îmân naszych przodków, uciekli, zostawiając za sobą broń i zmarłych.
Historia pokazuje ponownie, że islam był inspiracją do rozwoju bardziej intelektualnych i odważniejszych ludzi, którzy z kolei rozwijają lepsze, bardziej nowoczesne i bardziej naukowe środki wojny i inne cywilizowane aparaty. Niereligijni zawsze pozostawali w tyle pod względem wiedzy, nauki, broni i odwagi. Każda armia islamska odnosiła sukcesy, gdy Ahkâm-i-islâmiyya (polecenia i zakazy islamu) były przestrzegane pod każdym względem, podczas gdy względny spadek sukcesu był obserwowany u żołnierzy i dowódców tej samej armii, gdy odchodzili od islamu. Ustanowienie, poprawa, upadek i upadek każdego państwa muzułmańskiego zawsze były ściśle związane z ich przywiązaniem do islamu.
Niereligijni dyktatorzy splamili swoje ręce krwią i zdominowali ziemie, a uciskając ludzi okrucieństwem i podżeganiem oraz zatrudniając ich jak zwierzęta, stworzyli ciężki przemysł wojenny, ogromne fabryki, produkowali lepszą broń i zagrażali światu. Jednak w toku historii wszyscy oni szybko upadli i zawsze byli wspominani z przekleństwami. Ich pułapki, pospiesznie zastawione jak pajęczyna, zostały zdmuchnięte przez najmniejszą siłę, jak świeży poranny wiatr. Nie pozostawili po sobie nic dla ludzkości. A teraz, jakkolwiek wielkie i potężne mogą wydawać się państwa oparte na niereligijności, z pewnością upadną; okrucieństwo nie przetrwa. Tacy niewierzący są jak zapałka, która nagle zapłonie i podpali rzeczy takie jak słoma i trociny. Może poparzyć rękę i prawdopodobnie zniszczyć domy, ale wkrótce zgaśnie i zginie. Jeśli chodzi o te administracje oparte na islamie; są one jak kaloryfery centralnego ogrzewania. Kaloryfer niczego nie spala. Ogrzewając pomieszczenia, daje ludziom komfort. Jego ciepło nie jest nadmierne ani szkodliwe, ale posiada źródło ciepła i energii. Podobnie, islam jest jak użyteczne źródło energii. Odżywia i wzmacnia jednostki, rodziny i społeczeństwa, które go przyjmują.
Miłosierdzie, łaski i błogosławieństwa Allaha Ta'âlâ są tak wielkie, że w rzeczywistości są nieograniczone. Mając miłosierdzie nad Swoimi narodzonymi niewolnikami, objawił On przez anioła Swoim Prorokom dobre uczynki, które należy czynić, i złe uczynki, których należy unikać. Objawił również święte księgi przekazujące im Swoje przykazania, aby mogli żyć na ziemi bratersko, szczęśliwie i wygodnie, a tym samym osiągnąć wieczne szczęście i niekończące się błogosławieństwa Życia Pozagrobowego. Tylko Qur'ân al-kerîm pozostał nienaruszony, ale wszystkie inne księgi zostały zmienione przez złowrogich ludzi. Im bardziej przestrzegasz fards (przykazań) i harâms (zakazów), to znaczy zasad (ahkâm) w Qur'ân alkerîm, tym szczęśliwsze i wygodniejsze życie będziesz w stanie prowadzić, bez względu na to, czy jesteś ateistą, Wierzącym, świadomym tego czy nie. Jest to podobne do faktu, że dobre lekarstwo pozwala każdemu pozbyć się bólu i problemu, jeśli jest stosowane. Dlatego ci, którzy nie są muzułmanami, a nawet ateistami, a także niektóre narody, które są wrogami islamu, odnoszą sukcesy w wielu swoich biznesach i prowadzą bardzo szczęśliwe i wygodne życie, pracując zgodnie z prawami zawartymi w Koranie al-Kerim. Z drugiej strony, wiele osób, które twierdzą, że są muzułmanami i które wykonują swoje akty czci jako zwykłą formalność, żyje w nędzy i dyskomforcie, ponieważ nie przestrzegają boskich zasad i wysokiej moralności zapisanej w Koranie al-Kerim. Aby osiągnąć wieczne szczęście w życiu pozagrobowym, przestrzegając Koranu al-Kerim, konieczne jest najpierw uwierzyć w niego, a następnie przestrzegać go świadomie i celowo.
Ci, którzy sprzeciwiają się islamowi z powodu niewiedzy, nauczyli się z krwawych i ponurych doświadczeń, jakich doświadczali przez stulecia, że dopóki nie zostanie zniszczony îmân (mitologia) ludu muzułmańskiego, niemożliwe będzie zniszczenie ich samych. Próbowali fałszywie przedstawić islam jako religię wrogą wiedzy, nauce i odwadze, podczas gdy w rzeczywistości jest on obrońcą tych rzeczy, zachęcającym do wszelkiego rodzaju postępu i udoskonaleń. Chcieli pozbawić młode pokolenia wiedzy i wiary, tym samym wystawiając je na próbę pod względem moralnym. Wydali na ten cel miliony. Niektórzy ignoranci, których broń wiedzy i wiary zardzewiała i którzy zostali opanowani przez swoje ambicje i zmysłowe pragnienia, zostali łatwo zniszczeni przez ataki wrogów. Część z nich chroniła się za swoimi stanowiskami i zawodami, udawała muzułmanów, przebierała się za naukowców, autorytety i uczonych religijnych, a nawet za obrońców muzułmanów, jednocześnie kontynuując kradzież wiary niewinnych młodych ludzi. Błędnie przedstawiali zło jako talenty, a bezbożność jako cnotę, modę. Ci, którzy mieli wiarę, îmân, byli nazywani fanatykami, bigotami, staroświeckimi. Wiedzę religijną i cenne księgi islamu uznawano za reakcyjne, wsteczne i bigoteryjne. Przypisując muzułmanom i wielkim mężom islamu niemoralność i brak honoru, których sami dopuścili się, starali się oczernić tych szlachetnych ludzi i siać niezgodę między dziećmi i ich ojcami. Tymczasem źle mówili o naszej historii, próbowali oczernić jej błyszczące i zaszczytne karty, splamić prawdziwe zapisy, zmienić wydarzenia i dowody oraz odciąć młodzież od wiary i przekonań, aby unicestwić islam i muzułmanów. Aby rozwiązać święte więzy, które wszczepiły w młode serca miłość naszych przodków, których sława i cześć rozprzestrzeniły się po całym świecie dzięki ich wiedzy, nauce, pięknym obyczajom, cnocie i odwadze, a aby pozostawić młodzież pozbawioną dojrzałości i wielkości ich przodków i obcą im, zaatakowali serca, dusze i sumienia. W ten sposób narodziło się nowe pokolenie muzułmanów, zbyt zdezorientowane, aby zrozumieć, że w miarę jak islam stawał się słabszy, a my oddalaliśmy się od drogi Rasûlullaha 'sall-Allâhu 'alaihi wa sallam', nie tylko nasza moralność ulegała zepsuciu, ale również stopniowo traciliśmy naszą wyższość w podejmowaniu wszelkich środków i w rozumieniu współczesnej wiedzy, której wymaga obecne stulecie. Nie byliśmy już w stanie kontynuować osiągnięć naszych przodków w dziedzinie obronności, nauki i sztuki; zamiast tego zmieniliśmy się na gorsze. W ten sposób ci zamaskowani niewierzący próbowali z jednej strony sprawić, byśmy pozostali w tyle pod względem wiedzy i nauki, a z drugiej strony mówili: „Islam spowodował, że pozostaliśmy w tyle. Aby sprostać zachodniemu przemysłowi, musimy znieść tę czarną kurtynę i pozbyć się orientalnej religii, która opiera się na prawach pustyni”. W ten sposób zniszczyli nasze wartości materialne i duchowe, zadając naszemu krajowi śmiertelny cios, którego wrogowie zewnętrzni pragnęli, lecz nie potrafili zadać przez całe stulecia.
Allâhü ta'âlâ obdarzył wszystkich ludzi licznymi dobrodziejstwami i błogosławieństwami. Jako największy, najlepszy z nich, posłał Proroków i Posłańców i pokazał drogę do wiecznego szczęścia, oświadczając w Surze Ibrâhîm, âyat 7 (która oznacza): „Jeśli docenisz wartość Moich darów i użyjesz ich tak, jak nakazuję, zwiększę je. Jeśli ich nie docenisz, jeśli będziesz nimi brzydzić, zabiorę je z powrotem i będę cię torturował gwałtownie.„Powodem, dla którego islam od stulecia znajduje się w tak opłakanym stanie – a szczególnie ostatnio bardzo się oddalił, pozostawiając świat w mroku niewiary i apostazji – jest wyłącznie to, że muzułmanie nie doceniają błogosławieństw islamu i odwracają się od nich.
Tak jak Allâhu ta'âlâ zatrudnia tych, których kocha, jako narzędzia do pomyślnych czynów, tak też zatrudnia w złych miejscach tych, którzy są wobec Niego wrogo nastawieni. Ci, którzy powodują utratę błogosławieństw islamskich, dzielą się na dwie grupy:
W pierwszej grupie są niewierzący, którzy ujawniają swoją niewiarę i wrogość. Dążą do zniszczenia islamu, wykorzystując wszystkie swoje siły zbrojne, środki propagandy i sztuczki polityczne. Muzułmanie ich znają i walczą, by być od nich lepszymi.
Druga grupa niewiernych podaje się za muzułmanów, udaje muzułmanów, przedstawia się jako ludzie religijni i próbuje nadać islamowi kształt zgodny z ich opiniami, przyjemnościami i zmysłowymi pragnieniami. Chcą stworzyć nową religię pod nazwą islamu. Próbują udowodnić, że ich słowa są poprawne za pomocą sztuczek i kłamstw, i oszukać muzułmanów swoimi płynnymi wypowiedziami. Chociaż większość muzułmanów rozpoznaje tych wrogów po niektórych ich wypowiedziach i działaniach mających na celu zniszczenie islamu, ponieważ są bardzo dobrze zorganizowani, niektóre z ich wypowiedzi stały się aktualne i szeroko rozpowszechnione wśród muzułmanów. Wiara islamska stopniowo degeneruje się i przyjmuje kształt zaplanowany przez tych niewiernych.
Inni również mówią: „Abyśmy mogli przetrwać w obecnym stuleciu, powinniśmy całkowicie się zeuropeizować”. To stwierdzenie ma dwa znaczenia. Po pierwsze, oznacza naukę i przyjęcie tego, co Europejczycy wynaleźli w nauce, sztuce, w środkach doskonalenia i postępu, i dążenie do ich wykorzystania, zgodnie z nakazem islamu. Wyjaśniłem w niektórych częściach moich książek z dokumentami, że jest to fard kifâya, aby się uczyć. W istocie hadîth Rasûl-i akram (Proroka) stwierdza: „Hikmat (tj. nauka i sztuka) jest zgubioną własnością muzułmanina. Niech ją zabierze, gdziekolwiek ją znajdzie!”Nie oznacza to jednak podążania za Europejczykami; oznacza to odnajdywanie i zdobywanie wiedzy i nauki nawet od nich oraz dążenie do bycia od nich lepszym. Drugi typ westernizacji polega na porzuceniu prawych i świętych dróg naszych przodków; przyjęciu wszystkich tradycji, zwyczajów, niemoralności i obsceniczności Zachodu; a także przyjęciu ich bezbożności i bałwochwalstwa, a tym samym przekształcaniu meczetów w kościoły lub muzea starożytnej sztuki, co jest najponurszą głupotą ze wszystkich. Nazywanie islamu „religią orientalną”, „zacofaną religią”, a Koranu „prawami pustyni”, a jednocześnie odwoływanie się do bałwochwalstwa i mieszania muzyki z nabożeństwem jako „zachodniej, nowoczesnej i cywilizowanej religii” jest w rzeczywistości aktem porzucenia islamu, zwrócenia się ku chrześcijaństwu i oddawania czci przy użyciu instrumentów muzycznych.
Wrogowie islamu powinni wiedzieć bardzo dobrze, że szlachetna krew krążąca w żyłach tych ludzi nie zostanie zwesternizowana w tym sensie, ani dziś, ani w dniach, na które czekają. A nasz naród nie stanie się komunistą ani nie pozwoli, aby święte wierzenia jego przodków zostały podeptane.
Inną siłą próbującą zniszczyć islam są książki i czasopisma, które wydają się być pisane w celu szerzenia islamu i uciszania wrogów religii. Ale kiedy ci religijnie ignoranci, którzy nic nie wiedzą o îmân i islamie i którzy nie zrozumieli rzeczywistości, wewnętrznego ducha, delikatności tasawwuf, stają się autorytetami w sprawach światowych, podają się za uczonych religijnych i
- 15 -
piszą książki religijne, aby propagować rzeczy, które mylą z islamem, lub wyłącznie, aby na tym zarobić. Z wielkim żalem widać w tych ich książkach, że nie potrafią zrozumieć słów wielkich ludzi religii i że w rezultacie większość delikatnych informacji piszą błędnie. Przedstawiają niektórych ludzi lâ-madhhabî i reformatorów religijnych, którzy niedawno pojawili się w niektórych krajach, jako uczonych islamskich. Ich książki są tłumaczone i prezentowane młodzieży jako źródło wiedzy religijnej. Ale w rzeczywistości te książki są destrukcyjne i dzielące, ponieważ zostały napisane przez ludzi, którzy są ignorantami i mają heretyckie idee. Ignorancko i głupio oczerniają naszych braci, aby zapobiec publikacji i dystrybucji naszych książek, które uczą i wyjaśniają, jak szkodliwe, skorumpowane i haniebne są. Ponadto uniemożliwiamy im zarabianie pieniędzy i wykorzystywanie milionów ludzi. Słyszymy, że niektórzy hipokryci, którzy sprzedają religię dla korzyści doczesnych, twierdzą, że praktykujemy tarîqat, co jest brzydkim oszczerstwem przeciwko nam. Próbują uczynić nas winnymi przed prawem, aby nasze książki zostały oficjalnie zakazane. Jednak w żadnej z moich książek nie napisano nic o tarîqat. Tak, w moich książkach są informacje o tarîqat, ale są to tłumaczenia z książek niektórych uczonych tasawwuf, którzy żyli w poprzednich wiekach. Albo raczej my również próbujemy je czytać i rozumieć. Nigdy nie miałem żadnych relacji z tarîqat ani shaikh.
To prawda, że sam widziałem prawdziwego uczonego islamskiego. Miałem zaszczyt uczyć się od niego istoty islamu i najwyższej wiedzy islamskiej. Był jak ocean wiedzy islamskiej, naukowej i historycznej. Widząc jego wielki charakter moralny, który pochodził z islamu, miałem dla niego ogromny szacunek. Nigdy nie słyszałem, aby ta szlachetna osoba powiedziała cokolwiek, co sugerowałoby, że ma cokolwiek wspólnego z byciem szajchem lub murîdem. Ciągle ostrzegał nas, że niektórzy praktykujący tarîqats, których nazwiska słyszano przed i po zamknięciu klasztorów derwiszów, nie przestrzegają islamu ani wiedzy tasawwuf i że są niebezpieczni. Obecnie książki tasawwuf są pisane w wielu językach na całym świecie. Pod przykrywką sufizmu przestępstwem jest czerpanie osobistych korzyści z fałszywych i złych praktyk, które nie są tasawwuf. Nie jest przestępstwem pisanie książek tasawwuf ani chwalenie wiedzy tasawwuf. Uczeni tasawwuf odrzucili przywódców tego typu tarîqat i poinformowali ludzi, że są złodziejami religii i że niszczą sam islam. Ja sam mówię w moich książkach i wykładach: „Muzułmanin nie powinien łamać prawa. Harâm jest wywoływanie fitna”. Czy osoba opowiadająca się za tym zrobiłaby coś wbrew prawu? Rozumie się zatem, że ci zazdrośni ludzie, którzy są moimi oszczercami, wzięli mnie za munâfiqa (hipokrytę) takiego jak oni sami. Są w całkowitym błędzie. Nie używam tutaj słowa „munâfiq” w znaczeniu kâfir, ale raczej mam na myśli tych, którzy są dwulicowi i których wnętrze nie jest takie samo jak ich wygląd zewnętrzny. Ponadto jest to napisane w książce Hadika, w sekcji o âfats (szkodach) poniesionych w drodze mowy, że rodzaj nifâq (mowy), która jest wykonywana poprzez rozmowę lub za pomocą języka, nie jest kufr (niewiarą), ale jest harâm. Ci biedni ludzie smarują masłem chleb wrogów islamu celowo lub nieumyślnie i wyrządzają islamowi więcej szkody niż ich ciemiężyciele. Nieświadomi muzułmanie, którzy czytają ich książki i broszury lub czasopisma, zwłaszcza niewinni młodzi ludzie spragnieni poznania świętej wiary ich szlachetnych i odważnych przodków, uważają ich za uczonych religijnych i przyjmują ich aberracyjne, błędne pisma, zakładając, że są ucieleśnieniem wiary i przekonań. Nieświadomi ludzie, którzy wykorzystują naszą świętą religię jako narzędzie do zarabiania pieniędzy, pozycji, rangi i sławy, krótko mówiąc, którzy próbują zdobyć korzyści światowe, są nazywani Uczeni Su', czyli yobaz (buntowniczy), złośliwi uczeni. Ci źli ludzie i ci pseudonaukowcy, czyli zindîqs, którzy pozują na scholastycznych naukowców, błędnie przedstawiają prawdziwą wiedzę naukową za pomocą własnych zdradzieckich idei. W ten sposób próbują zburzyć i obalić islam. Ci ludzie bardzo zaszkodzili temu narodowi. Podżegali do wrogości między braćmi. Spowodowali wojny domowe. Religia islamska nakazuje nam być zjednoczonymi, kochać i pomagać sobie nawzajem, przestrzegać rządu i praw (nie wywoływać fitna, tj. anarchii), dbać o prawa niewiernych i chronić je, i nie krzywdzić nikogo. Nasi przodkowie poświęcili swoje ziemskie wygody i korzyści, a aby chronić wiarę i przekonania swoich potomków, napisali cenne książki i pozostawili je nam jako spuściznę. Powinniśmy uczyć się naszej świętej wiary, czytając szczere i cnotliwe księgi napisane przez błogosławione ręce naszych sławnych i czcigodnych przodków, których piękne morale, sprawiedliwość, pracowitość i których zapisy w sztuce, nauce i odwadze są spisane błyszczącymi literami w historii świata. Co więcej, przelali oni swoją krew za naszą wiarę, aby ręce wroga nie mogły jej dotknąć, i pozostawili wszystkie te cenne pisma w ich pierwotnej czystości jako dziedzictwo dla nas. Musimy bardzo uważać, aby nie dać się oszukać i nie pozwolić, aby nasz święty îmân został przejęty przez czytanie trującej propagandy bezbożności zawoalowanej w cekinowych słowach napisanych przez pióra wroga! Pozwólcie mi również poinformować, że hadîh-i-sherîfs i wyjaśnienia uczonych islamskich 'rahmatullâhi ta'âlâ 'alaihim ajma'în' stanowczo zabraniają ingerencji ludzi religii w sprawy polityki. Uczeni sunnat Ahl-as przestrzegali tego zakazu bardzo ostrożnie. Muzułmanie nie wykorzystują islamu jako narzędzia w polityce. Dlatego nigdy nie wszedłem do polityki. Nie broniłem żadnego rodzaju państwa politycznego w żadnym ze swoich pism. Dotarło do mnie, że są ludzie, którzy, nie lubiąc mojego zachowania, próbują uniemożliwić ludziom czytanie i naukę moich książek, nazywając je skorumpowanymi, a następnie są zdezorientowani i niezdolni do odpowiedzi, gdy są pytani o to, które części książek są skorumpowane. Składam dua (modlę się) za tych, którzy mnie oczerniają, aby mogli obudzić się ze swojego odrętwienia i uzyskać prawdziwe przewodnictwo.
Z zachętą tych, którzy przeczytali moją książkę Wieczne szczęście, który składał się z sześćdziesięciu stron i trzydziestu rozdziałów, przygotowałem drugi tom na trzysta stron i wydrukowałem go w 1957 roku. Te dwa tomy wzbudziły tak wielkie zainteresowanie i przywiązanie wśród niewinnych młodzieńców do Islamu, że doświadczyłem deszczu pytań. Aby odpowiedzieć na te różne pytania poprzez tłumaczenie z bieżących książek i dodanie siedemdziesięciu nowych rozdziałów do oryginalnych trzydziestu rozdziałów pierwszego tomu, utworzono drugie wydanie i wydrukowano je na czterystu stronach. Później, dzięki błogosławieństwu Allaha ta'âlâ i wyczerpującej pracy, wykonanie trzeciego tomu zostało przyznane przez Allaha i zostało wydrukowane w 1379 roku [1960 r. n.e.].
Chociaż nie miałem upoważnienia, tylko jako nagroda za mój podziw dla oszałamiającej wyższości uczonych islamskich, za miłość i szacunek, jakie do nich żywiłem, i jako nagroda za modlitwy, które wysyłałem z największym cierpieniem w sercu, aby ci niewinni ludzie, ci szlachetni młodzieńcy mogli uciec z pułapek zastawionych przez religijnych pośredników i osiągnąć szczęście doczesne i szczęście odnoszące się do świata przyszłego, te trzy książki, które powstały pod przewodnictwem Allaha Ta'âlâ, zostały zebrane i wydrukowane jako jedna książka w 1963 roku. Książka ta została nazwana Serce jest sercem. W miarę jak zadawano nowe pytania, dodawano nowe treści do każdego nowego wydania mojej książki. W tej książce nie ma żadnej wiedzy, żadnej idei, która należałaby do tego faqîra, mnie samego. Poza tłumaczeniem i zbieraniem, nic innego nie przypadło mi w udziale. Jestem tak wdzięczny, że ci, którzy czytają tę książkę, cieszą się nią i korzystają z niej, ponieważ zawiera ona pisma wielkich i błogosławionych ludzi, i że uciekają przed oszustwami separatystów i lâmadhhabîs (tj. którzy nie należą do żadnego z czterech prawowiernych madhhabów), którzy atakowali i oczerniali moje książki. Dlatego cieszę się, że skorzystam z przyjętych modlitw czystych duchem, szlachetnych i błogosławionych młodzieńców, i uważam tę książkę i te modlitwy za mój jedyny zapas w Dniu Zmartwychwstania.
Informacje o Fiqh w mojej książce Wieczne szczęście, czyli Tam ‹lmihâl (doskonała księga Ilm-i hâl)[1] została napisana zgodnie z madhhabem hanafickim i została przetłumaczona z książki Radd-ul-Muhtâr autorstwa Muhammada Âmina ibn 'Âbidîna, która została opublikowana w Egipcie przez drukarnię Bulag w latach 1272/1856 w pięciu tomach, a numery stron w mojej książce odnoszą się do tego wydania. Książka Radd-ul-mukhtar, najbardziej wiarygodna książka referencyjna wśród książek Fiqh w Hanafî Madhhab, została przetłumaczona na język turecki przez drogiego Ahmada Davudoğlu i opublikowana w trzynastu tomach przez Shamil Bookstore w latach 1982-1986. Nie ma tłumaczeń âyat-i kerîmas, a jedynie ich wyjaśnienia. Kiedy mujtahid zwięźle wyjaśnił to, co zrozumiał z âyat, to wyjaśnienie nazywa się meâl. Kiedy âyat jest wypowiadany słowo w słowo w jakimkolwiek obcym języku, nazywa się to tłumaczeniem. Âyat-i kerîmas nie może być przetłumaczony na zwięzłe i właściwe formy. Uczeni islamscy próbowali wyjaśnić Âyat-i kerîmas, używając długich tafsîrs, a nie tłumacząc. W mojej książce używałem głównie wyjaśnień z Tafsir-i Husajni. Umieściłem kolejność numerów âyat-i kerîmas tak, jak pojawiają się one w mushaf Khattât Hâf›z 'Uthmân 'rahmatullâhi 'alaih'.
Ten, kto przeczyta tę książkę, dokładnie pozna wiarę swoich przodków; nie da się nabrać na oszczerstwa wrogów islamu; będzie bezpieczny przed przesądami ignorantów i przed materialnym i duchowym wykorzystywaniem tych, którzy zatruwają imiona wielkich mężów tasawwuf. Muzułmanie będą zjednoczeni na właściwej drodze i staną się umiłowanymi braćmi dla siebie nawzajem.
Muzułmanin to osoba uczciwa i poważnie myśląca. Prawdziwy muzułmanin zawsze wypełnia przykazania Allaha Ta'âlâ. Grzechem byłoby, gdybyśmy nie przestrzegali choćby jednego z przykazań Allaha Ta'âlâ. Muzułmanin stara się płacić należne mu
- 19 -
[1] To cenne arcydzieło zostało przetłumaczone na język angielski i opublikowane w sześciu osobnych zeszytach zatytułowanych Endless Bliss. Obecna książka jest pierwszym z sześciu zeszytów.
człowiek ma na sobie, a także swoje długi wobec państwa. Nigdy nie sprzeciwia się prawom swojego państwa. Byłoby przestępstwem złamanie praw swojego państwa. Muzułmanin nie popełnia ani grzechów, ani przestępstw. Kocha swój kraj, swój naród i swoją flagę. Wyświadcza przysługi wszystkim. Daje dobre rady tym, którzy postępują źle. Tacy muzułmanie są kochani zarówno przez Allaha ta'âlâ, jak i przez Jego urodzonych niewolników. Prowadzą szczęśliwe i spokojne życie.
Dziewięćdziesiąte czwarte wydanie wszystkich trzech tomów tureckiej wersji Wieczne szczęście i czternaste wydanie angielskiej wersji jej głównych sekcji w pięciu zeszytach zostało już wydrukowane.[1] W pierwszym tomie jest dziewięćdziesiąt osiem rozdziałów, w drugim tomie siedemdziesiąt trzy, a w trzecim tomie siedemdziesiąt. Z tych dwustu czterdziestu jeden (241) rozdziałów sto osiem [108] rozdziałów zostało skompilowanych z Maktubat, Tom II i III autorstwa Imâm-i Rabbânî mujaddid-i alf-i thânî, Ahmad-i Fârûqî, wielkiego uczonego islamskiego, źródła wiedzy intasawwuf i duchowych przyjemności, prawdziwego duchowego dziedzica Muhammada ''alaihis'-salâm', oraz stu trzydziestu trzech [133] rozdziałów z ksiąg autoryzowanych uczonych islamskich. Przetłumaczyłem cały pierwszy tom Maktubat na język turecki i opublikowano pod nazwą Tłumaczenie listówSłyszałem, jak Assayyid 'Abdulhakîm-i Arwâsî, ocean wiedzy islamskiej i ekspert od marifatów tasawwuf, wielokrotnie mówił: „Najważniejszą z ksiąg islamskich po Świętym Koranie i księgach hadisów jest księga Maktûbât autorstwa Imama-i Rabbâna„î” i „Żadna inna książka nie jest tak wartościowa jak Listy Imama-› Rabbānī zostało napisane w świecie islamskim”. W jednym ze swoich listów mówi (Hilmi, jestem bardzo zadowolony z twojego listu. Zrobiłem shukr dla twojego zdrowia. Aby przeczytać i zrozumieć przynajmniej część (Maktubat) jest najbardziej korzystną rzeczą dla twojej religii i dla spraw światowych. To wielka łaska i to jest ihsân-i ilâhi [boska łaska]. Uczyniłem shukr, aby wiedzieć, że Hilmi osiągnął ten skarb). Dodałem na końcu (tureckiej) księgi 1020 imion osób, których imiona pojawiają się w księdze.
To jest księga wiedzy. Wiedza islamska ma swoją własną terminologię, podobnie jak inne gałęzie nauki. Znaczenie tych technicznych słów zostało wyjaśnione w książce, gdy było to potrzebne.
Nauczysz się ich po przeczytaniu książki w całości. Wiedza zawarta w tej książce nie może być zrozumiana przez osobę nieświadomą, która nie stara się nauczyć tych słów. W takim przypadku nie ma prawa twierdzić, że „ta książka jest niezrozumiała”, ponieważ jest to jego własna wina. „Nieświadomy człowiek nie lubi tego, czego nie może pojąć”, jak głosi przysłowie. Różę doceniają tylko słowiki. Jubiler potrafi rozpoznać czyste złoto. Chemik potrafi odkryć, jakie minerały znajdują się w kamieniu. Powinniśmy starać się dobrze zrozumieć znaczenie każdego ze zdań, powtarzać każdy rozdział i utrwalać jego zarys w pamięci. Powinniśmy uczyć tego nasze dzieci, naszych znajomych. Powinniśmy studiować i doskonalić się w ten sposób. Nasz Prorok 'sall-Allâhu 'alaihi wa sallam' powiedział: „Ten, kto pozostał w tym samym stanie przez dwa dni(czyli ten, który się nie poprawił) popełnił błąd; ponosi stratę.”Widzimy, że religia islamska odrzuca nie tylko regres, ale także stagnację. Zawsze nakazuje nam czynić postępy, poprawiać się. Cały thawâb, który zostanie zdobyty jako nagroda za przygotowanie i publikację tej książki, i wszystkie błogosławieństwa, które zostaną ogłoszone przez muzułmanów, którzy przeczytają tę książkę, przekazuję jako dar błogosławionej duszy Sayyida 'Abdulhakîma Arwâsî. Wiem, że to dla mnie źródło szczęścia, że jestem jego niewolnikiem, towarzysząc mu w Dniu Sądu. Książki wydane przez Hakîkat Kitâbevi (w Stambule, Turcja) są transmitowane na cały świat za pośrednictwem strony internetowej należącej do księgarni. (Strona internetowa: www.hakikatkitabevi.com)
- - -
[1] W styczniu 2009 r. (Muharram Hidżry 1430) ukończono szósty zeszyt, ostatni zeszyt Endless Bliss, wersja angielska. Niech nasz hamd będzie dla Allaha ta'âlâ, który tak wspaniałomyślnie nas zaszczycił i pobłogosławił tym największym szczęściem.
Źródło: Endless Bliss (Se'âdet-i Ebediyye) Hüseyna Hilmi Işıka, wydanie dziewiętnaste, Hakikat Kitabevi, 20014


