W zeszłym miesiącu odwiedziłem klinikę Jaipur Foot w New Delhi. Być może słyszałeś o stopie Jaipur.
Jest to zarówno wynalazek – proteza stopy wykonana z tanich materiałów, kosztująca około 45 dolarów (w porównaniu z 8,000 dolarów za podobne urządzenie w Stanach Zjednoczonych) – jak i niesamowita, tania sieć klinik na całym świecie, która pomogła ponad 1.3 milionom ludzi z nowymi kończynami, zaciskami i kulami.Spodziewałem się czegoś na kształt szpitala – świętych pań kłębiących się w białych mundurach, poważnych lekarzy ze stetoskopami i oczywiście szpitalnych łóżek. Zamiast tego znalazłem dziurę w ścianie; wyglądało to raczej na miejsce, gdzie mechanicy rozbierają używane motocykle.
Grupa ludzi, niektórym pozbawionym kończyn, siedziała na ławce i czekała na obsłużenie; inni utykali lub przechodzili z jednego małego pokoju do drugiego – od oceny, przez dopasowanie, aż po testowanie. Ogółem było około 50 klientów (którzy nic nie płacili) w sześciu ciasnych pokojach plus dziedziniec z tyłu, na którym znajdowało się kolejnych sześć szop. W tych szopach kilkunastu mężczyzn kształtowało gumę i plastik, wypiekało sztuczne stopy w autoklawach i rozciągało rury ze stopionego plastiku nad ognistymi formami, aby wykonać łączniki łączące stopy z kikutami amputowanych nóg.
Zostałem przez kilka godzin, podczas których śledziłem trzy osoby, które przechodziły od etapu dopasowywania do spaceru, aby przetestować swoje nowe kończyny. Lekarz krytycznie przyglądał się, jak każdy z pacjentów testuje swoje nowe stopy. Jeden wciąż utykał; więc lekarz zbadał stopę i jej dopasowanie i odesłał ją do dalszej pracy. Piętnaście minut później mężczyzna chodził już normalnie.
Utrata kończyn to ogromny problem w Indiach. Większość przypadków wynika z wypadków drogowych, w tym wypadków samochodowych i upadków z przepełnionych pociągów, autobusów i ciężarówek. Ale jest też polio (obecnie wyeliminowane, choć wiele osób nadal cierpi z powodu jego skutków), cukrzyca, konflikty społeczne i inne przyczyny – w sumie 10 milionów ludzi.
Wcześniej podczas mojej podróży odwiedziłem zespół opracowujący program nauczania dla hydraulików (więcej na ten temat poniżej). Zastanawiałem się więc teraz, dlaczego nie zapewnić szkolenia osobom po amputacji, gdy wracają do nowego życia? Ale tak naprawdę nie wracają do „nowego” życia. Teraz mogą normalnie chodzić, wracają do swojej poprzedniej kariery. Jeden z właścicieli Jaipur Foot jest biegaczem; inny jest tancerzem.
Jednak wielu z nich nie miało od początku kariery. Być może w ciągu sześciu miesięcy między amputacją a założeniem nowej kończyny ktoś mógłby zorganizować dla nich naukę nowego zawodu, na przykład hydraulika. (Wątpię, czy wiele osób celowo straciłoby kończynę, aby wziąć udział w bezpłatnym kursie szkoleniowym.)
Taki schemat byłby spójny z rosnącą obecnie w Indiach uwagą na zajmowanie się przyczynami źródłowymi, a nie tylko na (nieskuteczne) radzenie sobie ze złymi skutkami. Rzeczywiście, pomimo złożonej sytuacji politycznej i gospodarczej Indii, ich ogromna wiedza specjalistyczna w zakresie procesów skalowania mogłaby mieć ogromny wpływ, gdyby została zastosowana do własnego rozwoju kraju.
Truizmem jest stwierdzenie, że Chiny to kraj taniej produkcji, podczas gdy Indie to ojczyzna tanich procesów – call center, badań rentgenowskich i tym podobnych. Jak dotąd znaczna część tej wiedzy została wykorzystana z korzyścią dla klientów zagranicznych i krajowych przedsiębiorstw; jednak rośnie zainteresowanie wykorzystaniem go dla szerszej korzyści publicznej. Obejmuje to cuda osobistej służby — nie tylko w Jaipur Foot, ale także w szpitalu Aravind Eye Hospital. Jednak setki milionów Hindusów pozostaje niepiśmiennymi i niewykwalifikowanymi.
Indyjskie firmy i inne instytucje w końcu zaczynają dostrzegać szansę na rozwiązanie problemów swojego kraju – co sprowadza mnie z powrotem do hydrauliki. Program szkoleniowy, który mam na myśli, jest częścią szerszej inicjatywy, którą widziałem na Uniwersytecie Amrita, założonej przez Sri Matę Amritanandamayi Devi (znaną jako Amma).
Do centrum komputerowego w Ammachi Labs firmy Amrita zwabił mnie symulator dotykowy — w istocie urządzenie, które pozwala wyczuć ukierunkowany nacisk i wibracje (w towarzystwie piekielnego hałasu!), jak podczas przecinania rury instalacyjnej. Ale w rzeczywistości, choć ta technologia jest seksowna, większe wrażenie wywarła na mnie ogólna koncepcja praktycznych materiałów szkoleniowych – nie tylko z zakresu hydrauliki – które mogłyby zapewnić milionom ludzi umiejętności przydatne na rynku za ułamek kosztów konwencjonalnego szkolenia zawodowego, ostatecznie w wielu inne dziedziny, takie jak spawanie, stolarstwo, malowanie i tym podobne.
Kurs hydrauliki obejmuje krany i krany, sposób układania i cięcia rur oraz, na koniec, „etykę hydrauliki”. Co to było? zapytałem.
Częściowo dotyczy bezpieczeństwa, czystości i sposobu pobierania opłat za swoją pracę; ale dotyczy to także szacunku dla hydraulików i godności osób biorących udział w kursie. W Indiach hydraulik to zawód niskiej kasty (ponieważ wiąże się z toaletami i odpadami ludzkimi); kurs stara się walczyć z tym przekonaniem i zaszczepiać dumę swoim studentom.
Tak się składa, że instalacja wodno-kanalizacyjna w Indiach ma duże znaczenie społeczne; wiele dziewcząt nie chodzi do szkoły z powodu nieodpowiedniej lub uszkodzonej instalacji wodno-kanalizacyjnej. Na kursie uczą się zarówno kobiety, jak i mężczyźni, a wiele hydraulików pracuje w żeńskich oddziałach szkół, szpitali i innych instytucji, gdzie hydraulicy płci męskiej są niemile widziani lub zabronieni.
A to tylko hydraulika. Laboratorium przyznaje, że same filmy wideo dostępne w Internecie nie są w stanie skutecznie przeszkolić większości osób; mogą jednak stanowić podstawę kompetencji, którą można uzupełnić lokalnymi szkoleniami i ćwiczeniami praktycznymi.
Indie mają ponad miliard ludzi. Wyzwanie polega na tym, aby myśleć o nich nie tylko jako o ustach do wyżywienia, ale także o umysłach, które należy kształcić i o wykwalifikowanych pracownikach, których można zatrudniać. A dzięki stale rosnącemu skupieniu się na przyczynach problemów Indii być może kilka milionów więcej będzie w stanie stanąć na własnych nogach.
Esther Dyson, dyrektor generalna EDventure Holdings, aktywnie inwestuje w różne start-upy na całym świecie. Jej zainteresowania obejmują informatykę, opiekę zdrowotną, lotnictwo prywatne i podróże kosmiczne. © Syndykat Projektu 2012
(Dzisiejszy Zaman)


