Prezydent Obama zrobił w niedzielę przerwę od praktyk debatowania, odwiedzając biuro kampanii w Wirginii, a nawet wykonując kilka telefonów do wyborców.
– Cześć, Gryzeldo? To jest Barack Obama” – powiedział prezydent podczas jednej rozmowy w banku telefonicznym w Williamsburgu. „Chciałem zadzwonić i podziękować”.
Obama, który spędził weekend na przygotowaniu debaty w pobliskim kurorcie, kontynuował: „Rozumiem, że zostaniesz pastorem w kościele baptystów Trinity. … Powiedz wszystkim w kościele, że powiedziałem „cześć”. … I upewnijcie się, że pamiętają mnie w swoich modlitwach, a Michelle i dziewczyny będą w swoich modlitwach”.
Gdy reporterów wyprowadzano z sali, prezydent wykonał drugi telefon: „Czy to Ellen? Ellen, to jest Barack Obama… To prawda! Naprawdę, naprawdę!”
Wychodząc, jeden z reporterów zapytał Obamę: „Jak przebiegają przygotowania do debaty?”
Obama: „Idzie świetnie!”
Wcześniej prezydent wszedł do biura kampanii z prezentami – czterema pudełkami pizzy.
„Witam wszystkich, witam!” Obama powiedział. „Przyniosłem trochę jedzenia”.
(USA Today)



