Ratownicy uratowali kolejne dziecko w Izmirze, gdy liczba ofiar piątkowego trzęsienia ziemi wzrosła do ponad 100. W Niemczech eksperci ds. radarów twierdzą, że opracowali prototypowe systemy do wykrywania bicia serca wśród gruzów i niestabilnych gruzów.
Służby ratunkowe w Izmirze w zachodniej Turcji poinformowały, że uratowały młodą dziewczynę, którą znaleziono pod gruzami obok zmywarki w zawalonym 8-piętrowym apartamentowcu w dzielnicy Bayrakli. Jej ratunek następuje cztery dni po poważnym trzęsieniu ziemi, które nawiedziło Turcję i Grecję.
Dziewczyna pomachała, powiedziała, jak się nazywa i zapewniła, że wszystko u niej w porządku – relacjonuje ratownik Nusret Aksoy. Po wyjściu dziecko zostało owinięte w koc termiczny
na aplauz widzów.
„Dostałem gęsiej skórki, a mój kolega Ahmet się rozpłakał” – powiedział Aksoy.
„Cud w 91. godzinie” – powiedział burmistrz Izmiru Tunc Soyer. „Oprócz wielkiego bólu, którego doświadczyliśmy, mamy też tę radość”.
Według doniesień dziewczynka to Ayda Gezgin i miała od 3 do 4 lat. Była 107. osobą wydobytą żywcem z zawalonych budynków w dotkniętych katastrofą
strefa.
W innych miejscach załogi wydobyły więcej ciał, zwiększając liczbę ofiar piątkowego trzęsienia ziemi na Morzu Egejskim, które również wstrząsnęło grecką wyspą Samos, do co najmniej 104, a prawie 1,000 osób zostało rannych. Na Samos zginęło także dwóch nastolatków.
Około 147 osób, które przeżyły trzęsienie ziemi, pozostaje w szpitalu, trzy z nich są w poważnym stanie – poinformowały tureckie służby ratunkowe, w związku z utrzymującymi się wstrząsami wtórnymi.
Agencje tureckie oceniły trzęsienie o magnitudzie 7.0 w skali Richtera, ale nadal jest ono najbardziej śmiercionośne w Turcji od czasu trzęsienia ziemi w Van w 2011 roku. Następnie w tym mieście we wschodniej Turcji zginęło ponad 500 osób.
Obwiniono luźną konstrukcję
Działania w Izmirze, w których wzięło udział około 8,000 25 pracowników i 52 psów ratowniczych, również zbiegły się z aresztowaniami XNUMX osób oskarżonych o rozpowszechnianie plotek i krytykę luźnych standardów budowlanych.
W sobotę gazeta „Hurriyet” podała jako przykłady dwa zawalone budynki w Bayrakli, według raportów rzeczoznawców z lat 2012 i 2018 „beton niskiej jakości”.
Jak poinformowała w poniedziałek państwowa agencja informacyjna Anadolu, dziewięć osób zostało zatrzymanych w celu przesłuchania w sprawie sześciu zawaleń budynków, w tym wykonawców i urzędników, którzy zatwierdzili plany.
Katastrofa w Izmirze zbiegła się z doniesieniem z Niemiec na temat prototypowego mobilnego systemu radarowego do skanowania gruzów zawalonych budynków lub lawin pod kątem oddechów i tętna ofiar z „dużą dokładnością”.
Inny mobilny system opracowany w Instytucie Fraunhofera w zakresie techniki radarowej (FHR) niedaleko Bonn ma za zadanie chronić ratowników na polach gruzu na wypadek, gdyby konstrukcje miały się przewrócić lub osunąć.
Inżynier FHR i lider projektu, Reinhold Herschel, powiedział, że mobilny radar MIMO „wykrywa częstość tętna i częstotliwość oddechów pochowanych osób, oddzielając je od ruchów rąk i nóg”.
Umieszczony w jednym miejscu radar może wykryć „żywotne oznaki poruszania się ludzi w okolicy”, na przykład „kiedy wiele osób potrzebuje pierwszej pomocy”.
„W dłuższej perspektywie dron wyposażony w urządzenie radarowe mógłby latać nad obszarem katastrofy. Umożliwiłoby to skuteczne i szybkie przeszukiwanie obszarów o powierzchni hektara” – Herschel powiedział bońskiej gazecie General-Anzeiger.
Ochrona personelu poszukiwawczego
Drugi system FHR, o kryptonimie RAWIS i finansowany przez niemieckie ministerstwo ds. badań, „nieustannie monitoruje miejsce zdarzenia” w trzech wymiarach.
Spersonalizowane, „precyzyjne” sygnały docierają do ratowników, aby ocenić poziom zagrożenia i ostrzec, jeśli gruz, np. przechylony budynek, grozi zawaleniem się lub obsunięciem,
Jak poinformowało FHR, próby przeprowadzono na niemieckim poligonie ratowniczym, prowadzonym przez federalną służbę pomocy technicznej THW, w Handorf niedaleko Munster.
W projekt zaangażowane były także uniwersytety w Siegen i Bochum w Nadrenii Północnej-Westfalii (NRW).
ipj/rc (Reuters, AP, AFP)
Źródło: DW



