Artykuł autorstwa Necipa MUZAFERA
Basmala, hamdala i salwala. Każde z nich reprezentuje jakąś inną alternatywę. Są to skróty trzech wyrażeń, które szepczę przed, po lub w trakcie czegokolwiek, co robię lub czegokolwiek, co mi się przydarza.
Proszę, nie myl moich szeptów z zaklęciami.
Pozwól mi wyjaśnić. Jak wiadomo, wydarzenia w życiu są dwojakiego rodzaju. Te, które robisz celowo, i te, które po prostu się zdarzają. A kiedy doświadczam któregokolwiek z nich, szepczę swoje szepty na początku, w trakcie lub na końcu.
Te, które robię, są proste i nieliczne. Weź jedną lub dwie strony w moim pamiętniku. A te, które się zdarzają, są zbyt skomplikowane, aby je zrozumieć, a ich liczba jest nieograniczona. Weźmy na przykład jednego, a zakochanie się, uwielbienie, a nawet idolowanie nie zajmie ci dużo czasu. Założę się, że założyciel hinduizmu mógł wziąć na przykład krowę.
Na przykład Saadi Shirazi bierze oddech, czy też, że tak powiem, powietrze i mówi: „Wdech przedłuża życie, wydech pociesza twoją istotę, a za każdym razem należy podziękować Twojej łasce”
Teraz, zanim się w nich zakocham, muszę przestać je wyjaśniać, bo muszę zdefiniować Dżihad. Moje dotychczasowe wyjaśnienia miały na celu ukazanie wam tematów moich szeptów.
Mój czyn w przeciwieństwie do czynu Allaha. Nawet nie porównuj. Ani pod względem ilości, ani jakości. Jego stworzenie jest na naszych oczach, a moje jest… Nie wiem. Bez znaczenia.
Jak się domyślacie, jedynym sposobem, aby moje działania miały sens, jest szeptanie basmalah, hamdalah i salwalah.
Basmalah oznacza bismillahirrahmanirraheem. Znaczenie: w imię Allaha, który jest najbardziej miłosierny dla wszystkich, tu w życiu i tylko dla wierzących w życie ostateczne. Kiedy mówię basmalah, przypominam sobie, że to, co zamierzam zrobić, służy wyłącznie temu, co nazywamy „riza” lub „ridha” Allaha subhanahu wa taala. Riza dosłownie oznacza zgodę Allaha. Nasze działania cieszą się uznaniem Allaha. Lub po prostu unikanie Haramów i wykonywanie Halal.
Więc to jest jak moja misja. Dlaczego robię to, co robię. Teraz rzucam ci wyzwanie, abyś znalazł powód doskonalszy niż bycie na rzecz riza Allaha. Czy możesz taki znaleźć? Możesz skonsultować się z Simonem Sinkiem, autorem książki „Zacznij od dlaczego”.
Hamdalah: Alhamdulillah, co oznacza: Hamd należy do Allaha. Pamiętajcie, że powyżej pisałem o zakochiwaniu się, adorowaniu, a nawet idolowaniu. Zakochanie się, uwielbienie, chwalenie, dziękowanie i wszystkie te dobre rzeczy oznaczają po prostu hamd. Hamd należy do Allaha, a nie do samego wydarzenia. Dzięki hamdalah nie pozwolę, aby to wydarzenie wyrwało moje serce Allahowi.
Salwalah jest skrótem od: allahuma salli ala sayyidina Muhammadin wa ala alihi wa sahbihi wa sallim. Znaczenie: aby wyjaśnić znaczenie, czytelnik musi być muzułmaninem. A muzułmaninowi nie muszę wyjaśniać jego znaczenia. Allahu taala, jego kąty i wszyscy wierzący, w tym Jin, mówią salwalah do Rasoolullaha alayhissalam. Jest wiele okazji, w których mówię salwalah, ale zawsze przed i po zrobieniu czegokolwiek zawsze to szepczę, żeby pozostać w zgodzie ze sposobem działania Rasoolullaha.
Postępowanie na sposób Rasulullaha, czyli islamu, ma pięć filarów: 1. Wiara sercem i mówienie językiem, że nie ma Boga godnego czci i godnego miłości poza Allahem. 2. Salat, czyli Namaz: modlitwa pięć razy dziennie. 3. Siyam alias Rozah: Post w Ramadanie. 4. Zakat: aby wyjaśnić znaczenie, czytelnik musi być… 🙂 Masz pomysł. 5. Hadżdż: Wybranie się na pielgrzymkę przynajmniej raz w życiu.
Podsumowując, pamiętam, że do robienia różnych rzeczy jestem nieustannie wzmacniany przez Allaha, a nie samo wydarzenie. I poddaj się przewodnictwu Muhammada Rasoolullaha, alayhi ahsanu minassalawatullah i pozwól, aby jego przewodnictwo określało jedynie to, jak postępuję. Odmawiając basmalah, hamdalah i salwalah.
I tak każde moje działanie staje się dżihadem. Oznacza to wypicie szklanki wody, pod warunkiem, że szepty staną się Dżihadem.
A teraz, moi drodzy i mniej drodzy czytelnicy, proszę, przyjmijcie definicję Dżihadu. Robienie rzeczy dla riza (pamiętajcie o zgodzie) Allaha, wzmocnieni jego mocą, którą otrzymujemy bez przerwy, i pod przewodnictwem jego Wysłannika Muhammada alayhissalatu wassalam, nazywa się Dżihadem.
Wystarczająco proste?
Zaczekaj. A co z działaniami talibów, Boko Haram i Daesh? Czy to nie jest Dżihad?
Nie. Nie są. Przepraszam, że Cię rozczarowałem. Aby móc wypowiedzieć Dżihad (jako wojnę), trzeba być Khalifah, a prawdziwy Khalifah to ten, który ma poprzednika. Od stulecia nikt nie zastąpił Mehmeda Szóstego.
Kim zatem są Talibowie, jeśli nie Dżihadem? Cóż, to Diabelska Gra. Nie wiedziałeś tego?
Są one dobrze napisane w książce „Diabelska gra” Roberta Dreyfussa. Proszę przeczytaj to.



